Do pierwszego czytania w komisji sejmowej skierowany został projekt ustawy o związkach partnerskich autorstwa SLD. Regulując sytuację prawną i majątkową osób pozostających w nieformalnych związkach, przewiduje on także preferencje w zakresie PIT i podatku od spadków i darowizn. W tym drugim przypadku projekt nie zrównuje jednak praw konkubentów z tymi, które obecnie przysługują małżonkom.

Partner związany umową związku partnerskiego ma zostać zaliczony do tzw. I grupy podatkowej. Osoby takie podlegają opodatkowaniu według najniższych stawek. Jednak część podatników z I grupy korzysta z całkowitego zwolnienia z podatku. Dotyczy to najbliższych członków rodziny, do których zalicza się m.in. małżonek. W projekcie nie włączono konkubenta do grona osób objętych pełnym zwolnieniem.

– W tym zakresie projekt w dalszym ciągu istotnie różnicuje podatkowy status małżonka oraz partnera – mówi dr Krzysztof Biernacki, doradca podatkowy.

Brak całkowitego zwolnienia dla konkubentów oznacza, że mogliby oni przekazywać sobie majątek bez podatku do wysokości 9637 zł (limit pięcioletni). Jest to kwota wolna od podatku dla nabywców zaliczonych do I grupy podatkowej. Powyżej tej kwoty wystąpiłby podatek.

Obecnie konkubent na potrzeby rozliczeń podatku od spadków i darowizn traktowany jest jak osoba obca, co oznacza, że korzysta z najniższej kwoty wolnej (4902 zł) i płaci podatek według najwyższych stawek.

Poselski projekt ustawy zakłada też zmiany w ustawie o PIT. Przewiduje on, że partnerzy związani umową związku partnerskiego będą mogli rozliczyć się wspólnie, składając jedno zeznanie podatkowe. Skorzystają więc z tych samych uprawnień co małżonkowie.