Niezłożenie deklaracji i niewykazanie dochodów w terminie może być postrzegane jako karalne uchylanie się od opodatkowania. Jednocześnie – jak wskazuje Michał Goj, starszy menedżer w Ernst & Young – jest już tak późno, że urząd skarbowy nie zdąży prawdopodobnie rozpoznać np. wniosku o rozłożenie podatku na raty (w takim przypadku odsetki są o połowę niższe) czy jego umorzenie.

– Mimo to, jeśli wiemy, że nie będzie z czego zapłacić podatku w terminie, nadal warto ubiegać się o odpowiednią ulgę – radzi Michał Goj.

Ekspert przypomina, że złożenie wniosku o ulgę nie wstrzymuje samej zapłaty. Dlatego trzeba zadbać o to, aby dział zajmujący się egzekucją nie podjął swoich czynności, dopóki organ nie wypowie się co do wniosku o rozłożenia na raty.

– Jeśli decyzja będzie negatywna, trzeba niestety uiścić podatek z pełną stawką odsetek, czyli 13 proc. w skali roku, pod groźbą egzekucji tych środków – ostrzega nasz rozmówca z Ernst & Young.

Egzekucja powiększy kwo- tę zaległości o koszty egzekucyjne (czyli kolejne kilka procent).

Z kolei Agata Szymborska-Sutton, analityk w Tax Care, zwraca uwagę, że niektóre banki oferują specjalne kredyty na zapłatę podatku wynikającego z rocznego rozliczenia PIT, które różnią się od zwykłych gotówkowych pożyczek na dowolny cel tym, że pieniądze przelewane są przez bank bezpośrednio na konto urzędu skarbowego.

– Na rynku można znaleźć oferty kredytów, których oprocentowanie jest porównywalne lub nawet niższe niż 13-proc. odsetki, które naliczy fiskus za niewpłacenie podatku w terminie – porównuje Agata Szymborska-Sutton.

Biorąc pod uwagę tylko ten parametr – jak dodaje nasza rozmówczyni – nie opłaca się zadłużać u fiskusa. Tym bardziej że w przypadku opornych podatników urząd skarbowy ma prawo naliczyć oprócz odsetek także opłatę egzekucyjną.

– Jeśli jednak zwłoka w zapłacie podatku będzie stosunkowo krótka, np. 2-tygodniowa, trzeba się zastanowić nad tym, czy warto uruchamiać dosyć skomplikowaną machinę kredytową w banku – podpowiada Agata Szymborska-Sutton.

Jej zdaniem osoby, które zdecydują zadłużyć się na tak krótki czas u fiskusa, a jednocześnie do tej pory regularnie płaciły podatki, z pewnością zapłacą karne odsetki. Uwaga: podatnik sam nalicza należne odsetki. Nie powinien natomiast obawiać się konsekwencji karnych skarbowych. Grożą one przede wszystkim tym podatnikom, którzy uporczywie zalegają z płatnościami na rzecz fiskusa.

Należy jednak pamiętać o tym, że jeśli nie jesteśmy w stanie zapłacić podatku w terminie, to bezwzględnie należy złożyć o czasie roczne zeznanie podatkowe.

15 dni zostało na rozliczenie PIT za 2010 rok