Przedsiębiorca, który zamierza otworzyć działalność gospodarczą, chce rozliczać VAT. Zamierza wystawiać faktury VAT i rozliczać podatek w składanych deklaracjach.

– Słyszałem, że do celów VAT opłaca się być małym podatnikiem. Czy to prawda – pyta pan Paweł z Poznania.

Korzyści te dotyczą tylko tzw. małych podatników, czyli podatników, których wartość sprzedaży nie przekroczyła w poprzednim roku równowartości 1,2 mln euro. Z tym że dla podatników wynagradzanych prowizją kwota ta wynosi tylko równowartość w złotych 45 tys. euro. Jak wyjaśnia nam Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, partner w KNDP, właściwy dla przeliczenia jest kurs z pierwszego dnia roboczego października poprzedniego roku, określany w zaokrągleniu do 1 tys. zł.

Zgodnie z przyjętą definicją małym podatnikiem jest się przez cały rok niezależnie od faktycznie osiągniętego w danym roku poziomu obrotów, jednak uprawnienie do rozliczania metodą kasową wygasa z początkiem miesiąca następującego po miesiącu, w którym przekroczono kwotę limitu dla małych podatników.

– Podatnik, który utracił prawo do metody kasowej, musi rozliczać się za okresy miesięczne. Jeśli zaś podatnik nie wybrał metody kasowej, tylko kwartalny okres rozliczeniowy, obowiązek wpłacania zaliczek na podatek powstanie dopiero od następnego kwartału po przekroczeniu kwoty limitu – podpowiada Andrzej Nikończyk.

Ekspert dodaje, że obliczając wartość sprzedaży sumujemy tylko odpłatną dostawę towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju, eksport towarów oraz wewnątrzwspólnotową dostawę towarów, dokonaną w trakcie tego roku podatkowego, według daty sprzedaży, a nie momentu powstania obowiązku podatkowego. Nie wliczamy również świadczenia usług i dostaw towarów, których miejscem świadczenia jest terytorium innego państwa oraz czynności wyłączonych z VAT, jak np. zbycie przedsiębiorstwa. Sumować musimy czynności zwolnione i opodatkowane VAT, w przypadku tych drugich uwzględniamy ich wartość brutto, a więc również kwotę podatku.