Już 1 stycznia 2012 r. Czesi chcą zlikwidować ze swojego systemu podatkowego obniżoną stawkę VAT. Ma obowiązywać jedna stawka podstawowa.

– Ujednolicenie stawki VAT w Czechach to pomysł tamtejszego rządu na sfinansowanie planowanej reformy emerytalnej – podkreśla Kamil Lewandowski, doradca podatkowy w Parulski & Wspólnicy.

Ekspert przypomina, że obecna podstawowa stawka VAT w Czechach wynosi 20 proc. i nie ulegnie zmianie. Jednak, wiele produktów i usług korzysta dziś z obniżonej stawki w wysokości 10 proc., np. leki, książki, transport publiczny.

– Trudno tak naprawdę mówić o ujednoliceniu stawki, gdyż zabieg czeskiego rządu polega na ograniczeniu katalogu towarów i usług, które korzystają z obniżonych stawek – ocenia Kamil Lewandowski.

Podkreśla również, że wprowadzenie obniżonych stawek VAT na niektóre produkty stanowi zgodnie z dyrektywą VAT opcję dla państw członkowskich, co oznacza, że to w gestii danego kraju pozostaje, czy będzie ona stosowana, czy też zastosowanie znajdzie stawka podstawowa. Nie można zapominać, że ekonomiczny ciężar takiej podwyżki poniesie konsument.

Według Tomasza Piekielnika, doradcy podatkowego w Piekielnik i Partnerzy, skutki w VAT zmiany stawek w państwach sąsiadujących z Polską powinny być analizowane z perspektywy podatników VAT oraz osób fizycznych (lub innych podmiotów niebędących podatnikami). Na tej pierwszej grupie planowane zmiany w Czechach nie powinny wywrzeć żadnego wrażenia. Podmioty te, nabywając towary lub usługi z innych państw członkowskich UE, rozliczają i tak podatek z reguły w kraju (zgodnie z mechanizmem odwrotnego poboru, tzw. reverse-charge), co oznacza, że dokonując nabycia za granicą płacą tam kwotę netto. Zatem w takich przypadkach zmiany stawek VAT w Czechach nie wpłyną raczej na takie podmioty i ich transakcje.

Inaczej wyglądać może sytuacja u tzw. niepodatników, którzy finalnie ponoszą ciężar VAT.

– Takie osoby i podmioty nabywając za granicą towary i usługi płacą tam VAT zawarty w cenie towaru (usługi) zgodnie z zasadami obowiązującymi w danym państwie – podkreśla Tomasz Piekielnik.

Wprowadzenie jednolitej stawki VAT na wszystkie artykuły w Czechach oznacza odejście od stosowania obniżonych stawek VAT w odniesieniu do niektórych artykułów. W konsekwencji staną się one mniej korzystne cenowo dla osób z Polski. Jednocześnie można się spodziewać, że zakup niektórych artykułów dotychczas objętych stawką obniżoną będzie dla Czechów bardziej korzystny w Polsce.

– Wprowadzenie wyższej stawki na leki czy książki spowoduje niewątpliwie wzrost cen tych artykułów u naszych południowych sąsiadów. Niższe stawki VAT dla tych towarów w Polsce (odpowiednio dla leków 8 proc., a dla książek 5 proc.) mogą również prowadzić do wzmożonego zainteresowania ofertą naszych księgarni czy aptek położonych na przygranicznych obszarach – prognozuje Kamil Lewandowski.

Tomasz Piekielnik ostrzega, że można też spodziewać się jeszcze jednego rodzaju konsekwencji dla nas w związku ze zmianami za naszą południową granicą – wprowadzenia podobnych zmian w naszym kraju.

Ważne!

Dyrektywa unijna przyznaje państwom członkowskim prawo do wprowadzenia obniżonych stawek VAT, ale nie mniejszych niż w wysokości 5 proc.