Większość odbiorców sprawozdań finansowych jest zdania, że wydanie pozytywnej opinii przez biegłego rewidenta oznacza, że spółka jest w dobrej kondycji finansowej. Tym bardziej odbiorcy są zdziwieni, że podmiot, którego sprawozdanie finansowe zostało zweryfikowane, a biegły wydał pozytywną opinię, może być postawiony w stan upadłości. Tak właśnie było w przypadku amerykańskiego banku Lehman Brothers. Należy pamiętać, że opinia biegłego stwierdza głównie, czy sprawozdanie zostało sporządzone zgodnie z prawem. Oceniana jest rzetelność sprawozdania – nie rzetelność handlowa.

Prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego,  porównuje sprawozdanie finansowe do tortu. Biegły rewident, stwierdza jedynie, czy tort został spreparowany zgodnie  z obowiązującą recepturą i przepisami.

Zatem kontrahenci przedsiębiorstwa, nawet jeśli jego sprawozdanie zostało pozytywnie ocenione przez biegłego rewidenta, nie mogą mieć pewności, czy księgowy obraz biznesu odpowiada rzeczywistości. Aby opinia biegłego odzwierciedlała sytuację ekonomiczną jednostki, trzeba zmienić przepisy, zwłaszcza regulujące  wymagania wobec audytu.

Według Elżbiety Mączyńskiej istotne jest zwłaszcza  zawieranie w raportach finansowych informacji o zagrożeniach dla dalszej działalności badanej jednostki i o obszarach podwyższonego ryzyka, związanego np. ze stosowaniem agresywnej polityki rachunkowości.

Ekspert podkreśla, że aby ocenić rzeczywistą kondycję podmiotu, nie można niestety poprzestać na analizie jego sprawozdania finansowego.

Konieczne są dodatkowe dane, w tym m.in. pozyskiwane poprzez analizę rynku i rynkowej pozycji, siły podmiotu, z uwzględnieniem jego konkurencyjności i atrakcyjności oferowanych produktów i usług, a przede wszystkim jego rzetelności płatniczej (np. wynikającej z krajowego rejestru długów, wywiadowni gospodarczych).