Osoby nieprowadzące działalności gospodarczej będą stosować tę samą metodę przeliczania co przedsiębiorcy, czyli korzystać z kursu średniego walut obcych ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień uzyskania przychodu. Dziś przeliczają oni przychody na złote według kursów z dnia ich otrzymania lub postawienia do dyspozycji, ogłaszanych przez bank, z którego usług korzystają i mających zastosowanie przy kupnie walut. Tylko jeśli podatnik nie korzysta z usług banku, przelicza przychody według średniego kursu NBP.

Zdaniem Przemysława Powierzy, doradcy podatkowego w KZWS-RSM International, wprowadzona zmiana ma zarówno swoje plusy, jak i minusy. Plusem jest to, że wyeliminowano problem z przeliczaniem przychodów przelewanych podatnikom na konta w zagranicznych bankach.

– Nie będą się oni musieli już zastanawiać, czy są w stanie ustalić właściwy kurs kupna waluty oraz kiedy można się powołać na fakt, że bank stosuje różne kursy walut obcych – wskazuje ekspert.

Po zmianie przepisów każdy przelew i każda wypłata gotówkowa będą rozliczane identycznie, według tej samej metody – z zastosowaniem kursu średniego NBP. Trzeba jednak pamiętać, że taki kurs średni jest z reguły wyższy niż kursy stosowane przez banki komercyjne przy kupnie walut. Jak wyjaśnia ekspert oznacza to, że u podatników, którzy do tej pory rozliczając się z fiskusem, stosowali do przeliczeń kursy swoich banków, podstawa opodatkowania się zwiększy.

– Przy zastosowaniu średniego kursu NBP wypłata w walucie obcej zamieni się w większą ilość złotówek do opodatkowania – ostrzega Przemysław Powierza.

Jednocześnie w zakresie przeliczania kosztów uporządkowano przepisy.

– Stosowana w tym przypadku metoda nie ulega zmianie – teraz będzie jednak zbieżna z metodą stosowaną do przychodów – mówi Przemysław Powierza.

Zatem wartość kosztów ryczałtowych po nowelizacji przepisów pozostanie na tym samym poziomie.