Koniec roku to dla inwestorów giełdowych ważny okres mający znaczenie dla późniejszego rozliczenia podatkowego ze zrealizowanych transakcji giełdowych. Aby dana transakcja została uwzględniona w rozliczeniu podatkowym za 2010 rok, musi zostać zrealizowana w odpowiednim dniu przed końcem roku. Złożenie zlecenia sprzedaży ostatniego dnia grudnia tylko w przypadku instrumentów pochodnych spowoduje, że przychód z ich sprzedaży lub realizacji zostanie dopisany do przychodów uzyskanych za 2010 rok.

W przypadku innych instrumentów notowanych na giełdzie – takich jak akcje, obligacje, certyfikaty inwestycyjne czy prawa poboru, aby przychody z tego tytułu były rozliczone jeszcze w 2010 roku, odpowiednie zlecenia należy złożyć kilka dni wcześniej przed końcem roku. Wynika to ze stosowanych zasad rozliczenia instrumentów finansowych notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, które odbywa się w zróżnicowanym przedziale czasowym.

Regulacje ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.) wskazują, że rozliczenia dochodów z papierów wartościowych, pochodnych instrumentów finansowych oraz praw z nich wynikających dokonywane są na podstawie zrealizowanego w danym roku podatkowym wyniku na inwestycji w te instrumenty.

Jak mówi Przemysław Gruchała, konsultant podatkowy w Accreo Taxand, sam wynik na inwestycji zależy od wartości instrumentu w dniu jego zamknięcia.

Końcówka roku jest zatem okresem, w którym należy dokonać przeglądu portfela inwestycyjnego w celu określenia możliwości zastosowania optymalizacji podatkowych.

Optymalizacja podatkowa

Inwestorzy, którzy mają w swoim portfelu instrument, którego sprzedaż przed końcem roku spowodowałaby stratę, a jednocześnie planują zachować go w swym portfelu dłużej, mogą rozważyć zastosowanie techniki pozwalającej na przyspieszenie rozliczenia straty dla celów podatkowych. Polega ona na przyjęciu krótkiej pozycji (sprzedaży) instrumentu, a następnie przyjęciu pozycji długiej (kupna) w stosunku do tego instrumentu. Sprzedaż i kupno następuje zatem po tej samej cenie.

– W ten sposób w momencie sprzedaży instrumentu realizowana jest strata podatkowa, którą można wykorzystać do obniżenia dochodów zrealizowanych na pozostałych elementach portfela w danym roku – mówi Przemysław Gruchała.

Trzeba również pamiętać, że w Polsce rozliczanie strat w przyszłości również jest ograniczone. Jeżeli w wyniku takiej operacji ostateczny wynik podatkowy roku będzie ujemny, to powstała strata może być wykorzystana w ciągu kolejnych 5 lat podatkowych w stosunku do dochodów z tego samego źródła, tj. z papierów wartościowych, instrumentów finansowych oraz praw z nich wynikających. Co gorsza w danym roku podatkowym nie można wykorzystać więcej niż 50 proc. wartości straty z poszczególnych lat poprzednich.

– Przedstawiona technika umożliwia zatem odsunięcie obciążeń podatkowych w czasie oraz obniżenie ewentualnych dochodów w kolejnych latach z jednoczesnym brakiem zmian w posiadanym portfelu inwestycyjnym. Mimo wszystko powinna ona być stosowana ze świadomością ograniczeń rozliczania strat – dodaje Przemysław Gruchała.