Takie dane podała Biblioteka Analiz, firma specjalizująca się w badaniach rynku wydawniczo-ksiegarskiego. Niestety – zdaniem wydawców – w przyszłym roku nie będziemy już czytali tak chętnie.

Branża wydawnicza cieszy się, że jej zeszłoroczne obawy się nie potwierdziły. W 2009 roku sprzedaż książek w Polsce spadła o 2 proc. i wróżono, że ten trend utrzyma się także w tym roku. Ale wszystko wskazuje na to, że jest znacznie lepiej. – Nastąpiło wyraźne odbicie, co jest zasługą dużej liczby nowych tytułów. Ukazało się w sumie ponad 20 tys. nowości – tłumaczy Łukasz Gołębiewski, prezes Biblioteki Analiz. Dodaje, że kilka z nich powinno osiągnąć sprzedaż na poziomie ponad 100 tys. egzemplarzy, co zagwarantuje im pozycję bestsellerów. Mowa m.in. o książkach „Good night Dżerzi” Janusza Głowackiego, „Zwyczajny facet” Małgorzaty Kalicińskiej czy „Książę Mgły” autorstwa Hiszpana Carlosa Ruiza Zafona.

Fakt, że Polacy coraz chętniej czytają, potwierdzają sieci handlowe. Większość z nich odnotowała w tym roku wzrost sprzedaży książek na poziomie około 7 – 9 proc. – Sprzedają się tak dobrze, że planujemy wprowadzenie ich oferty do wszystkich naszych marketów. Obecnie są w 44 z 58 sklepów – informuje Wioletta Batóg z Media Saturn Holding Polska.

Niestety przyszły rok może przynieść kolejny spadek sprzedaży na rynku książki. Winna będzie planowana od stycznia podwyżka VAT z 0 proc. do 5 proc. Zdaniem sieci handlowych podwyżka może spowodować, że konsumenci znowu przestaną wydawać pieniądze na książki. – Niestety na tym rynku wciąż dużą rolę odgrywa cena – mówi Batóg.

Poza tym, jak zauważa Piotr Marciszuk, prezes Polskiej Izby Książki, nie jest jeszcze przesądzone, o ile dokładnie ceny pójdą w górę. – Rosną koszty energii, pracy, papieru, zatem podwyżka może być wyższa niż o 5 proc. – dodaje.

Polska Izba Książki apeluje do Ministerstwa Kultury o wprowadzenie okresu przejściowego dla książek wydawanych do końca tego roku. Zgodnie z nim wyższa stawka VAT miałaby obowiązywać dopiero od kwietnia przyszłego roku. Dziś resort ma podjąć decyzję w tej sprawie. Jeżeli będzie ona negatywna dla branży, wydawcy muszą się liczyć z tym, że już na początku roku zaczną otrzymywać dużo zwrotów ze sklepów, a to oznacza dla nich duże straty.