Na ostatnim posiedzeniu komisji samorządowcy zgłosili postulat zmiany wskaźnika zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego, ponieważ dziś nie można określić, jak ten wskaźnik zadziała. Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych z 29 sierpnia 2009 r. nowy wskaźnik zadłużenia będzie ustalany indywidualnie dla każdej jednostki, biorąc pod uwagę finansowe dane z ostatnich dwóch lat. Nowy wskaźnik ma zastąpić obecne, sztywne wskaźniki (zadłużenie nie może przekroczyć 60 proc. dochodów, a na spłatę długów jednostka nie może przeznaczyć więcej niż 15 proc.) dopiero od 2014 roku. Jednak już dziś samorządowcy proponują wydłużenie vacatio legis dla nowego wskaźnika do 2020 r. Jednocześnie chcą, aby jednostki od przyszłego roku mogły wybrać, czy stosują wskaźnik stary, czy nowy.

Jak mówi Danuta Kamińska, skarbnik Katowic, obecnie obowiązujący wskaźnik jest rozwiązaniem archaicznym. Nowy, który miałby być ustalany indywidualnie, oparty jest jednak na danych historycznych, co nie odzwierciedla faktycznej zdolności kredytowej. Zdaniem Danuty Kamińskiej nowy wskaźnik powinien być skorygowany.

– Do wyliczenia wskaźnika należy brać pod uwagę również prognozy – mówi ekspert. Dodaje, że nawet gdy samorząd w jakimś roku nie osiąga ustawowego wskaźnika, ale ma zbadane sprawozdanie finansowe przez audytorów, uzyskał dobrą międzynarodową ocenę ratingową i bank jest skłonny udzielić mu kredytu, to taki samorząd powinien mieć możliwość zaciągnięcia długu. Skarbnik zwraca uwagę, że samorządy będą zaciągać nowe zobowiązania wyłącznie na wydatki inwestycyjne.