Wydatki na lunche z kontrahentami mogą być kosztem, jeśli nie są wytworne – uważają sądy. Zdaniem MF wydatki restauracyjne wiążą się z reprezentacją i nie mogą być kosztem. Eksperci: Poczęstunek to praktyka biznesowa i powinien mieć wpływ na rozliczenia.
Publikacja: 15 czerwca 2010, 03:00
Wydatki ponoszone w związku z zapraszaniem kontrahentów na spotkania w restauracjach, o ile służą załatwianiu spraw służbowych i nie mają charakteru wytwornego, mogą być kosztem uzyskania przychodu – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie 18 maja 2010 r. (sygn. akt I Sa/Kr 620/10). Przedsiębiorcy cieszą się z tego wyroku.
– W końcu wydatki na obiady z kontrahentami, które są normalną praktyką na świecie, będę mógł rozliczać w kosztach – stwierdza pan Marcin, przedsiębiorca z Kielc.
Problem w tym, że z wykładnią WSA w Krakowie nie zgadza się Ministerstwo Finansów. Według MF powołany wyrok stanowi rozstrzygnięcie w indywidualnej sprawie.
– Wydatki na opłacenie kontrahentom posiłków i napojów, w tym alkoholowych w restauracjach mają cechy wydatków na reprezentację. Zatem wydatki takie nie mogą być uznane za koszty – stwierdza Magdalena Kobos z MF.
Przepisy ustaw o podatkach dochodowym nie pozwalają na zaliczanie do kosztów podatkowych wydatków ponoszonych na reprezentację. Paweł Szymański, ekspert w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy, tłumaczy, że reprezentacja to występowanie w imieniu podmiotu gospodarczego, reprezentowanie firmy wiążące się z okazałością i wytwornością w celu wywołania jak najlepszego wrażenia. Reprezentacja jest pojęciem nieostrym i subiektywnym.
– Służbowe obiady czy kolacje towarzyszące rozmowom biznesowym z kontrahentami zwykle nie mają ekskluzywnego charakteru i nie noszą cech reprezentacji – stwierdza Paweł Szymański.
Ekspert dodaje, że zaproszenie kontrahenta na posiłek w restauracji przy okazji prowadzenia np. rozmów handlowych jest powszechnie przyjętą praktyką i nie może być w obecnych czasach uznane za działanie wyjątkowe. Tylko w rzadkich przypadkach celem takich spotkań jest okazanie wytworności, okazałości czy też kreacja wizerunku.
– W praktyce decydującymi elementami mogą być wysokość wydatku zaliczonego przez podatnika do kosztów oraz okoliczności towarzyszące zaproszeniu. Istotny jest więc właściwy opis celu poniesienia wydatku, potwierdzający jego charakter – podpowiada Paweł Szymański.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-06-15 03:36)
tytuł artykułu
2: t105n z IP: 95.49.172.* (2010-06-15 09:06)
Fiskus nigdy nie zrozumie "dobrych praktyk biznesowych", bo on o klienta nie musi zabiegać...
3: ela z IP: 83.143.163.* (2010-06-15 11:24)
Udupić Polaka (a może w języku urzędów: polaczka), a co niech sobie nie myślą, że będzie im się lepiej żyło. Co sobie myślą (podatnicy!), że to Europa!? A może wielki świat co nie daj Boże?
Mój Boże, jak nam daleko do normalności!
4: ur1952 z IP: 83.11.93.* (2010-06-15 15:27)
Podarek od wójta za długoletnie pożycie małżeńskie podlega podatkowi,lunch nie,a jakaż to różnica.
5: mc miko z IP: 77.65.4.* (2010-06-18 13:00)
Skróty myślowe w tytułach - oczywiście że lunch to nie koszt uzyskania przychodu - lunch to jedzenie :) kosztem może być co jedynie wydatek na lunch

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.