Z ostatniej chwiliLecą głowy w resorcie zdrowia: Premier odwołał wiceministra Włodarczyka, który odpowiadał za leki
Podatnik, który posiada faktury VAT za internet na swoje nazwisko, za które zapłaciła inna osoba, nie ma prawa do odliczenia wydatków za sieć w rocznym PIT.
Publikacja: 10 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 maja 2010, 14:51
W 2010 roku podatnik założył w mieszkaniu internet. Faktury za sieć wystawiane są na imię i nazwisko podatnika, ale opłaca je jego narzeczona. W takiej sytuacji niestety nie skorzysta on z ulgi internetowej. Od dochodu można odliczyć wydatki ponoszone z tytułu użytkowania sieci internet w lokalu (budynku) będącym miejscem zamieszkania podatnika w wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym 760 zł. Odliczenie stosuje się, jeżeli wysokość wydatków została udokumentowana fakturą VAT.
Katarzyna Bieńkowska, doradca podatkowy w Dewey & LeBoeuf, podkreśla, że zasadniczą przesłanką warunkującą odliczenie wydatków internetowych jest ich faktyczne poniesienie. Przez pojęcie poniesienie należy rozumieć: bycie obarczonym, obciążonym. Wydatkiem poniesionym będzie zatem taki wydatek, którym podmiot jest obarczany, obciążany. Odliczeniu od dochodu w ramach ulgi na internet podlega ostateczna kwota do zapłaty jako faktycznie poniesiony wydatek (czyli wydatek w sensie kasowym).
– Ustawa o PIT nie nakłada na podatnika obowiązku posiadania dowodów zapłaty, jednak zobowiązuje do co najmniej uprawdopodobnienia faktu rzeczywistego ponoszenia wydatków i wykazania uprawnień do jej zastosowania – podkreśla Katarzyna Bieńkowska.
Ekspert dodaje, że w przypadku gdy podatnik dysponuje fakturą, ale faktycznie to nie on ponosi wydatki, istnieje ryzyko, że fiskus zakwestionuje prawo do odliczenia. Trudno mówić o tym, że podatnik spełnił warunek zawarty w ustawie o PIT, czyli zapłacił za internet, tj. nie będzie miał dokumentów stwierdzających poniesienie wydatku.
Nasza rozmówczyni przypomina, że to na podatniku ciąży obowiązek udowodnienia w toku postępowania okoliczności faktycznych, z których wywodzi dla siebie korzystne skutki prawne. Dotyczyć to będzie również dowodów poniesienia wydatków za użytkowanie internetu uprawniających do korzystania z ulgi.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Puk puk z IP: 82.139.28.* (2010-05-10 09:42)
Fiskus musi się puknąć w główkę. Państwu nie pasuje ulga internetowa, nie mogą jej zabrać no bo państwo przecież wspiera rozwój cyfrowy, ale żeby jak najmniej ludzi skorzystało straszenie, wymyślanie, cudowanie. Tak samo robił fiskus w przypadku darowizn i innych ulg. Dlaczego wspaniali eksperci tego nie powiedzą. Państwo jest po to żeby ułatwiać życie, a nie je utrudniać.
2: ur1952 z IP: 83.25.188.* (2010-05-10 13:29)
Puk puk,mylisz się,nowa Polska,ta rzekomo sprawiedliwsza zajmuje się wyłącznie gnębieniem ludzi.Wspiera jedynie ludzi związanych z władzą.

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?