Ma to ograniczyć oszustwa związane z ewidencją obrotów w kasach fiskalnych. Ale turystom, także z Polski, może poważnie utrudnić wakacyjny pobyt.

Taki obowiązek znalazł się w pakiecie drugiego etapu reform wprowadzanych w ramach walki ze skutkami kryzysu w Grecji. Zostały one już zaakceptowane przez parlament. Dotyczą m.in. zmian podatkowych. Obligatoryjne ma być też posiadanie dowodu zakupu towarów na terenie tego państwa. Wszystko po to, aby ograniczyć oszustwa.

Kosztowne i mało skuteczne

Greccy przedsiębiorcy „zapominają” nabijać na kasach niemal wszystkie transakcje. Traci na tym budżet państwa, który ma ogromne kłopoty. Ima się więc wszelkich sposobów mogących przynieść wpływy do państwowej kasy.

Kiedyś podobny pomysł został wprowadzony w życie we Włoszech. Szybko jednak z niego zrezygnowano.

– Wprowadzenie obowiązku przechowywania wszystkich paragonów przez osoby fizyczne może naruszać wspólnotową zasadę proporcjonalności. Nałożenie na wszystkich takiego obowiązku raczej nie realizuje celu fiskalnego, który uzasadniałby tak duże obciążenia administracyjne – uważa Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy w kancelarii Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy.

Ponadto kontrola przestrzegania tego obowiązku będzie kosztowna i mało skuteczna. Według Jerzego Martiniego, doradcy podatkowego w Baker & McKenzie, w przypadku obrotu z niepodatnikami, którzy (inaczej niż podatnicy odliczający VAT) nie są zasadniczo zainteresowani otrzymaniem dokumentu potwierdzającego dokonanie dostawy, najłatwiej dokonywać oszustw polegających na zaniżaniu obrotu. Przerzucenie na nabywcę części ciężaru odpowiedzialności za opodatkowanie transakcji to znane narzędzie pozwalające ograniczyć szarą strefę.

Dokuczliwy obowiązek

– Obowiązek zabrania paragonu z kasy dotyczy wszystkich kupujących, również turystów. Dlatego niestety również na urlopie w Grecji nie będziemy mogli zapomnieć o VAT – ocenia Jerzy Martini. Z kolei Andrzej Nikończyk podkreśla, że nowy obowiązek może być dość dokuczliwy dla turystów. Będą musieli zbierać paragony na każdą, nawet drobną pamiątkę, którą chcą wywieźć. Kontrola na granicy teoretycznie jest możliwa, ale dość pracochłonna, jeśli ma objąć wszystkich. Nie można jednak wykluczyć, że ktoś, kto zgubi paragon, będzie miał z tego powodu problemy.