Zdarzają się sytuacje, gdy towar opuszcza granice Unii Europejskiej, ale w wyniku błędu firmy logistycznej czy urzędników nie zostało dokonane zgłoszenie wywozowe.

W takim przypadku przepisy wymagają kontaktu z lokalnymi organami celnymi. Zgodnie z art. 795 rozporządzenia Komisji (EWG) nr 2454/93 ustanawiającego przepisy w celu wykonania rozporządzenia Rady (EWG) nr 2913/92 ustanawiającego Wspólnotowy Kodeks Celny (Dz.Urz. WE L 253 z 11 października 1993 r. z późn. zm.), jeżeli towary opuściły obszar celny Wspólnoty bez zgłoszenia wywozowego, to zgłoszenie takie może być składane z mocą wsteczną przez eksportera w urzędzie celnym właściwym dla miejsca, w którym eksporter ma swoją siedzibę.

Przyjęcie takiego retroaktywnego zgłoszenia przez organy celne uzależnione jest od przedstawienia przez eksportera odniesienia do wywozowej deklaracji skróconej lub wystarczającego dowodu dotyczącego rodzaju i ilości danych towarów oraz okoliczności, w których towary te opuściły obszar celny Wspólnoty. Na wniosek zgłaszającego organ celny może potwierdzić wyprowadzenie towarów, dokonując odpowiednich zapisów i umieszczając pieczęć na dokumencie.

– Nie wszystkie organy celne są świadome tych regulacji lub też niechętnie je stosują. Procedura jest też uciążliwa dla eksporterów, którzy muszą niejednokrotnie przedstawiać wiele dowodów potwierdzających, że towary opuściły terytorium UE – tłumaczy Zbigniew Liptak, starszy menedżer z Ernst & Young.

Jednak należy pamiętać o tym, że przyjęcie zgłoszenia z mocą wsteczną nie stanowi przeszkody dla stosowania sankcji przewidzianych przepisami prawa krajowego ani też dla zastosowania konsekwencji wynikających z przepisów dotyczących wspólnej polityki rolnej lub handlowej.

– Zastrzeżenie to poczyniono w tym celu, aby z mocy prawa nie dochodziło do całkowitego zrównania sytuacji podmiotu, który z powodu swojego niedbalstwa nie dokonał zgłoszenia wywozowego z podmiotami, które ze swoich obowiązków się wywiązały. Oczywiście stopień tego zróżnicowania sytuacji jest bardzo zindywidualizowany, gdyż zależy od oceny okoliczności danej sprawy, poczynionej przez organ celny – podkreśla Cezary Kosman z Izby Celnej w Poznaniu.