Ministerstwo stawia jednak jeden zasadniczy warunek. Zwolnione z podatku będą usługi nauczania, jeżeli szkoły uzyskają na nie specjalną akredytację kuratora oświaty. Zgodnie z ustawą o systemie oświaty, akredytacja ma potwierdzać, że szkoła spełnia określone wymogi i zapewnia wysoką jakość kształcenia. Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2011 r.

Przepisy mówią, że akredytacje otrzymają placówki lub ośrodki, które mają bazę wyposażoną w środki dydaktyczne, zatrudniają wykwalifikowaną kadrę, opracowują i udostępniają materiały metodyczno-dydaktyczne.

Prezes Polskiego Stowarzyszenie na Rzecz Jakości w Nauczaniu Języków Obcych PASE, Jacek Członkowski w rozmowie z PAP nie krył zaskoczenia nowym pomysłem MF. Według niego, nie wiadomo, ile szkół będzie mogło skorzystać ze zwolnienia. "Ministerstwo Finansów wybrało drogę dawania zwolnień z VAT, ale jest ona niesprawdzona" - ocenił.

Wyjaśnił, że obecnie zaledwie kilkadziesiąt szkół, na kilka tysięcy działających w całym kraju, posiada akredytacje na swoje kursy. "Nie wiemy, jak kuratoria poradzą sobie z tysiącami podmiotów, które musiałyby akredytować" - powiedział. Wyraził obawę, że kuratoria mogą się okazać nieprzygotowane do takich działań.

Członkowski dodał, że szkoły mogą mieć problemy także z innego powodu. Akredytacjom podlegają kursy, a nie szkoły, ponadto oceniane są zajęcia, które odbywały się w poprzednim roku.

"Trudno jest przewidzieć, jakie kursy będzie się w danym roku prowadzić. Poza tym jeśli wprowadziłbym w danym roku nowy język, to dopiero po roku mógłbym uzyskać na niego akredytację. (...) Jeżeli ktoś zażyczyłby sobie kurs szyty na miarę np. języka marketingowego dla bankowca, to byłyby to nowe zajęcia, nie objęte akredytacją. Siłą rzeczy podlegałyby VAT" - powiedział.

Przygotowany przez resort finansów projekt przewiduje m.in. przeniesienie do treści ustawy o VAT zapisów załącznika zawierającego wykaz towarów i usług zwolnionych z podatku. W uzasadnieniu do jego pierwotnej wersji resort finansów przyznał, że zmiana spowoduje, iż zmniejszy się nieco zakres zwolnienia. Nie mogłyby z niego korzystać np. szkoły nauki jazdy. O szkołach językowych nie było mowy.

Eksperci podatkowi nie mieli jednak wątpliwości, że jeśli nowelizacja ustawy o VAT weszłaby w życie w takim kształcie, to usługi szkół języków obcych, które dziś są zwolnione z VAT, zostałyby opodatkowane podstawową 22-proc. stawką.


Pomysł wywołał oburzenie szkół językowych, które musiałyby podnieść ceny swoich usług, albo wziąć na siebie koszty podatku. Stowarzyszenie PESA zebrało w kampanii przeciw wprowadzeniu VAT na kursy językowe 37 tys. podpisów.