Resort finansów opublikował nową wersję projektu ustawy o zwrocie akcyzy od energii. Nadal zakłada ona zwrot nadpłaconego podatku tylko w części dotyczącej strat. Zdaniem ekspertów działania MF są niezgodne z prawem, orzecznictwem ETS i NSA.
Publikacja: 4 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 4 grudnia 2009, 18:25
Ministerstwo Finansów nie ustaje w działaniach mających na celu ograniczenie zwrotu akcyzy dla wytwórców energii elektrycznej. Obecnie resort wraca do pomysłu wprowadzenia przepisów mających na celu przyznanie wytwórcom energii jedynie częściowego zwrotu nadpłaty w podatku akcyzowym. Na stronach MF pojawił się właśnie nowy projekt ustawy w tym zakresie.
– Niestety i tym razem próby ratowania budżetu państwa przez ministerstwo, mogą okazać się nielegalne – twierdzą eksperci Ernst & Young.
Wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (C-475/07) oraz uchwała NSA (sygn. akt I FSK 4/09) otworzyły podatnikom drogę do dochodzenia zwrotu nadpłaty w podatku akcyzowym, w związku z akcyzą zapłaconą w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 28 lutego 2009 r. od energii elektrycznej na etapie poprzedzającym jej faktyczną konsumpcję. Jednak, jak tłumaczy Barbara Bona, menedżer w Ernst & Young, perspektywa zwrotu prawie 10 mld zł akcyzy (na taką kwotę szacuje całkowitą wartość nienależnie uiszczonej akcyzy od energii) z bardzo napiętego budżetu państwa spowodowała, że organy skarbowe zaczęły poszukiwać sposobu na ograniczenie skutków niezgodności prawa polskiego z unijnym dla budżetu. Co więcej, zasadność przyznania zwrotu akcyzy uiszczonej w wyniku niedostosowania przepisów krajowych do prawa wspólnotowego rodzi wciąż wiele wątpliwości nie tylko po stronie fiskusa, ale również po stronie sądów krajowych. Mimo podjętej w tym zakresie uchwały siedmiu sędziów NSA, w innej toczącej się sprawie, NSA zdecydował się zawiesić postępowanie i skierować pytanie prawne do TK (postanowienie o sygn. I FSK 240/08).
– NSA chce potwierdzenia, że zwrot nadpłaty akcyzy na podstawie Ordynacji podatkowej podmiotowi, który faktycznie nie poniósł ciężaru podatku, nie stoi w sprzeczności z konstytucją, a w szczególności zasadą sprawiedliwości – tłumaczy Barbara Bona.
Dodaje, że decyzja TK w tym zakresie może albo ostatecznie wyjaśnić toczący się spór, albo być kolejnym argumentem wspierającym stanowisko fiskusa (szczególnie że TK zdarzało się już orzekać, że przerzucenie ciężaru ekonomicznego podatku wyklucza powstanie nadpłaty; np. wyrok TK z 6 marca 2002 r.; sygn. akt P 7/00, choć wyrok ten zapadł w innym stanie prawnym i faktycznym).
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
11: eye z IP: 80.54.202.* (2009-12-04 11:53)
kasa pusta, nie ma na nic (służba zdrowia, policja, zus, i.t.p.)ale na wojenkę w afganistanie kasa będzie.
12: Do 10 z IP: 212.191.195.* (2009-12-04 15:38)
Świetne znakomite usmiałem się szkoda tylko że przez łzy
13: L. z IP: 195.205.171.* (2009-12-04 22:11)
Zakłady żądają kasy, ale czy oddadzą konsumentom, którzy docelowo mieli doliczoną akcyzę do rachunku i za nią zapłacili. Wątpię. Żadne zakład nie poniósł straty wyższej niż akcyza od strat przesyłowych. Reszta jest nienależnym zyskiem. Przepisy powinny zawierać obowiązek zwrotu konsumentom nadpłaty, wtedy ZE nie stałyby w kolejce po kasę.
14: kazek z IP: 95.49.187.* (2009-12-06 15:49)
Kolejny podatek dla społeczeństwa, przecież energetyka odbije to sobie na odbiorcach energii, głosujcie dlaej na POpapranych ciemniaków, szybko, jutro już w sondażach, żeby mieli z 70% popracia
15: Hammersky.A z IP: 83.13.148.* (2010-06-30 08:09)
O czym wy piszecie?!?! Akcyzę wprowadziła ustawa z 2004 roku. Gdzie był PIS i SLD? Chamstwem jest to że władza szuka kruczków prawnych żeby oszukać obywateli. Sami tworzą niejasne prawo żeby później je wykorzystywać do karania obywateli. To jest PAŃSTWO POLICYJNE! i nigdy nim nie przestało być... Czas umierać...

Jeżeli hipoteki będące ciężarem nieruchomości lokalowej zabezpieczają kredyt jeszcze niespłacony, który wyczerpuje prawie całą wartość tej nieruchomości, to nabywca prawa do lokalu nie zapłaci podatku od spadków i darowizn.