Zbliżają się święta i ci, którzy zamierzają kupić prezent za granicą, powinni liczyć się nie tylko z kosztami przesyłki, ale także z tym, że będą musieli zapłacić cło i VAT. Ich wysokość zależy od rodzaju sprowadzanego do Polski towaru.

Jeśli zdecydujemy się kupić książkę w kraju trzecim, tzn. spoza Unii Europejskiej, która zostanie dostarczona do nas za pośrednictwem Poczty Polskiej, musimy liczyć się z tym, że zanim trafi w nasze ręce, skierowana zostanie przez pracownika poczty do wydziału pocztowego urzędu celnego, gdzie zostanie odpowiednio opodatkowana.

Z informacji otrzymanych z Izby Celnej w Krakowie wynika, że to właśnie pracownik poczty decyduje, która paczka zostanie skierowana do urzędu. Często się zdarza, że zamawiając dwie książki równocześnie, jedna z nich trafi do oclenia, inna nie. Decydująca może tu być koperta. Osoby korzystające z firm kurierskich, które używają kopert z logo firmy, mogą być wręcz pewne, że ich paczka trafi do oclenia. Jednocześnie pracownik urzędu celnego przy obecności pracownika poczty może dokonać otwarcia paczki w celu sprawdzenia, czy zawartość odpowiada temu, co zostało zawarte w dokumentach umieszczonych na paczce.

Cła za książkę nie zapłacimy, ponieważ na książki obowiązuje stawka 0 proc. Jednak niezależnie od cła nałożony zostanie VAT.

Jego wysokość zależeć będzie od wartości i rodzaju towaru. Książki, które mają charakter edukacyjny, obciążone są 0-proc. VAT, pozostałe stawką 7-proc. Oznacza to, że za część książek VAT nie zapłacimy. O tym, czy książka ma charakter edukacyjny, decyduje jej indywidualny kod ISBN, który nadawany jest książkom przed ich wydaniem. Jednocześnie przesyłki, których wartość nie przekracza 150 euro, nie podlegają ocleniu.