Sprzedawcy w sklepach odzieżowych często noszą stroje, których producentem jest dana firma. Nie jest to jednak wyraz ich fascynacji daną marką, ale przymus odgórny narzucony przez pracodawcę. Firmy odzieżowe jednak bardzo często przekazują ubrania swoim pracownikom lub też pozwalają im na ich zakup po obniżonych cenach. To w świetle prawa podatkowego stanowi dodatkowy przychód, który pracownik powinien wykazać w zeznaniu rocznym i z tego tytułu zapłacić podatek. Jednak ani pracownicy, ani firmy nie rozliczają takiego przychodu.

Ubiór służbowy

Część firm próbuje koszt ubrań, które przekazuje pracownikom, zaliczyć do kosztów podatkowych. Jednak organy podatkowe kwestionują tego typu rozwiązania. Według Pawła Stańczyka, eksperta podatkowego z PricewaterhouseCoopers, problem polega na tym, że przepisy nigdzie jasno nie określają definicji stroju służbowego.

– Trzeba zatem odnosić się do doktryny, orzeczeń sądów itp. – tłumaczy Paweł Stańczyk.

Zwykło się uznawać, że strój służbowy to taki, który jest własnością pracodawcy i utracił osobisty charakter na rzecz funkcji reprezentacyjnej, poprzez umieszczenie na nim cech charakterystycznych dla danej firmy, takich np. jak barwa, krój. Niemożliwe lub niecelowe jest więc jego używanie na prywatne potrzeby pracownika.

– Dodatkowo należy wskazać, że obowiązek używania odzieży służbowej przez pracowników powinien wynikać z odpowiednich przepisów lub wewnętrznych regulacji obejmujących danego pracownika – tłumaczy Eliza Skotnicka, ekspert z Ernst & Young.

Zwolnienie dla mundurówki

W przypadku strojów służbowych można wyróżnić dwie sytuacje, w których mamy do czynienia z ubiorem służbowym (umundurowaniem) od stroju – odzieży przekazanej przez pracodawcę do używania wyłącznie w czasie pracy z obowiązkiem jej zwrotu. W pierwszej sytuacji otrzymanie przez pracownika ubioru służbowego będzie zwolnione z podatku. W drugiej, kiedy np. sklep przekazuje swoim pracownikom sprzedawcom odzież z bieżącej kolekcji wyłącznie do użytku w czasie pracy, trudno mówić o powstaniu przychodu po stronie pracownika, skoro odzież ta nie staje się jego własnością.

Odzież taka jest nadal własnością pracodawcy, który nakłada na pracowników obowiązek jej używania w czasie pracy i wyznacza termin jej zwrotu. Co więcej, regulamin u pracodawcy może przewidywać, iż pracownicy nie mają prawa do używania tej odzieży poza godzinami pracy.

– Nałożenie na pracowników obowiązku wykonywania pracy w odzieży wskazanej przez pracodawcę nie powinno być zatem rozpatrywane w kategorii przychodu po stronie pracownika – podkreśla Anna Misiak, doradca podatkowy z MDDP.