Resort finansów chce zmienić opodatkowanie prywatnego używania służbowych aut. Dziś takie świadczenia są opodatkowane, ale organy podatkowe mają kłopoty z ich kontrolą. Nowe regulacje pozwolą urzędnikom opodatkować jazdy prywatne za lata poprzednie.
Publikacja: 12 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 12 października 2009, 10:45
Przypomina jednak, że nigdy nie było jasne, mimo powszechnej świadomości powstawania przychodu po stronie pracowników, jaka powinna być wysokość takiego przychodu. Pojawiające się stanowiska organów podatkowych mówiące, że powinna być to równowartość usługi najmu analogicznego auta, spotykała się z szeroką krytyką z uwagi na bezzasadność tak wysokiego przysporzenia.
Trzeba tu jednak zastrzec, że argumenty krytyczne podnosili jedynie niezależni eksperci zajmujący się na co dzień kwestiami podatkowymi. Natomiast organy podatkowe w wydawanych interpretacjach za podstawę opodatkowania przy prywatnym używaniu służbowych aut uznawały właśnie równowartość usługi najmu takiego samego samochodu.
Nasi rozmówcy są zgodni: dziś organy podatkowe mają trudności z udowodnieniem podatnikom, że konkretny pojazd wykorzystywany jest do celów prywatnych, a nawet jeżeli można to udowodnić, często problematyczne okazuje się oszacowanie wartości świadczenia.
Wojciech Sawicki, konsultant w Accreo Taxand, stwierdza, że przy założeniu, iż proponowane zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2010 r., sytuacja ulegnie zmianie. Organy podatkowe otrzymają narzędzie, które pozwoli w skuteczny sposób egzekwować należny podatek. Organy skarbowe nie będą mogły stosować nowych regulacji do stanów faktycznych powstałych przed wejściem w życie nowelizacji.
– Należy się jednak liczyć z tym, że jeżeli po 1 stycznia 2010 r. organ podatkowy będzie w stanie wykazać, że samochód służbowy był wykorzystywany do celów prywatnych przed tą datą, to zapewne będzie dążył do ściągnięcia podatku. Materialną podstawą dla takiego działania będą przepisy obowiązujące przed dniem wejścia w życie nowelizacji – podsumowuje Wojciech Sawicki.
0,5 proc. wartości auta miesięcznie będzie wynosił przychód pracownika, który jeździ firmowym samochodem po pracy. U pracodawcy przychód będzie wynosił 1 proc. wartości pojazdu
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: kanadyjczyk z IP: 89.25.159.* (2009-10-12 05:34)
CHORE !!! prawo wstecz ??? tylko w polsce !!! a dlaczego w takim razie nie szukamy wstecz przekretow !!! jakos ucichlo z szukaniem wstecznym majatkow aferzystow...
2: polak z IP: 95.50.45.* (2009-10-12 07:08)
z tym działaniem prawa wstecz to pewnie sie GP pomylilła - przykład przedwczesnego prima aprilis
3: rosjanin z IP: 194.165.54.* (2009-10-12 07:33)
wystarczy wrócić do starych "dobrych" przepisów socjalistycznych i wprowadzić ponownie karty drogowe. US będzie miał ułationą kontrolę każdego pojazdu. I kto zaprzeczy, że socjalizm nie jest wiecznie żywy ?
4: apophis z IP: 212.182.114.* (2009-10-12 08:02)
sprawa jak nic prosto do Trybunału !! LEX RETRO NON AGIT!!!
5: rz62 z IP: 83.27.46.* (2009-10-12 08:35)
mam samochód zarejestrowany na jedno osobową moją firmę tez będę płacił podatek?
6: dd z IP: 79.187.111.* (2009-10-12 08:46)
a co z posłami, ministrami, prezydentem (samolot) - czy im również doliczą do przychodu?
7: ed z IP: 89.76.42.* (2009-10-12 08:55)
Skoro zobowiązanie podatkowe wygasa po 5 latach a już dziś takie świadczenia są opodatkowane, to nie ma mowy o działaniu prawa wstecz!
8: Czytelnik z IP: 83.24.52.* (2009-10-12 08:57)
To chory umysł mógł o czymś takim pomyśleć... Tylko chory umysł (może to ta świńska grypa robi takie spustoszenie na szczytach władzy).
Czy ustrój w Polsce kiedykolwiek się zmieniał po II Wojnie Światowej? Nie, on ewaluował, ale ciągle jest ten sam - potwierdzeń aż nadto...
9: była (całe szczęście) księgowa z IP: 94.75.121.* (2009-10-12 08:59)
patrzcie państwo na co oni przeznaczają swoja cenna energię, zamiast uprościć zasady i jak najwięcej skłonić ludzi to sięgania po te formę działalności , oni jeszcze dowalają,
przeciez ministerstwo pełnie rolę służebna wobec nas, to sa ludzie, którzy nam służą, teoretycznie i powinni pomagać, to jest CHORE
a przy okazji... a ile razy człowiek dokłada ze swojej kieszeni, pomijając fakt, że nie śpi po nocach, jak ma te działalność i za ot nikt mu nie zwraca.. to się po prostu w głowie nie mieści... państwo jest bandyckie
10: Szymon - Piotr z IP: 85.222.87.* (2009-10-12 09:20)
Po tym jakie oburzenie wywołał komentowany artykuł widać na jaką skalę w Polsce rozpowszechniło się cwaniactwo i złodziejstwo!
Przepis bardzo dobry bo trochę ukróci wyłudzenia i fikcję polegającą na wykorzystywaniu służbowego samochodu do prywatnych zadań. Polaczki, najpierw przestańcie kraść i oszukiwać, wtedy przestanie was to boleć co robi US.

Podatnik, który zawiesi działalność na wakacje, będzie dalej płacił podatek od nieruchomości i to według najwyższych stawek.