Rozbieżności między opodatkowaniem polskich oraz zagranicznych funduszy inwestycyjnych i emerytalnych z siedzibą w UE muszą zostać wyeliminowane. To skutek postępowania Komisji Europejskiej wobec Polski.

Odsetki i dywidendy

Obecnie uzyskiwane przez zagraniczne podmioty należności z odsetek czy dywidend obciążone są 20- i 19-proc. stawką podatku dochodowego, podczas gdy polskie fundusze podatku nie płacą. Takie zróżnicowanie narusza wspólnotowy zakaz dyskryminacji ze względu na przynależność państwową.

Planowane zmiany

Ministerstwo Finansów w założeniach do zmian w ustawie o CIT planuje zwolnienie dla zagranicznych funduszy, jeśli fundusz złoży pisemne oświadczenie, że jest rzeczywistym właścicielem wypłaconych przez płatnika należności.

Marek Kolibski, doradca podatkowy, wspólnik w Kancelarii KNDP, zwraca uwagę, że takiego wymogu, znanego w systemie prawa podatkowego krajów anglosaskich jako formuła beneficial owner, nie ma jednak dla polskich funduszy. Oznacza to, że zagraniczne fundusze będą wciąż dyskryminowane przez polskie przepisy.

– Można zrozumieć motywy ministerstwa, które zdaje sobie sprawę, że zagraniczne fundusze inwestycyjne, jako np. akcjonariusze polskich spółek komandytowo-akcyjnych, są bardzo korzystnym wehikułem podatkowym, jednak zastosowanie tego wymogu tylko do zagranicznych funduszy narusza prawo wspólnotowe, gdyż gorzej traktuje te fundusze w relacji do polskich – wyjaśnia ekspert.

Zagraniczne inwestycje

Ekspert twierdzi, że wehikuły inwestycyjne oparte na zagranicznych funduszach przestaną być już tak korzystne dla celów podatkowych.

Zwolnienie ich z opodatkowania będzie zawsze uzależnione od konkretnej oceny danego urzędu skarbowego, czy fundusz był rzeczywistym właścicielem, np. dywidend lub odsetek wypłacanych z Polski.

– Istotna zatem będzie praktyka organów podatkowych w tym zakresie, a także sposób, w jaki minister finansów będzie interpretował nowe w polskim prawie podatkowym pojęcie beneficial owner, tj. rzeczywisty właściciel – podkreśla Marek Kolibski.