zaloguj się do e-DGP
statystyki

Agenci fiskusa kontrolują firmy

skomentuj

Urzędnicy skarbowi mają prawo skontrolować przedsiębiorców tylko po okazaniu legitymacji. Wkraczają do akcji zazwyczaj, gdy są świadkami przestępstwa lub wykroczenia skarbowego.

Nasza czytelniczka – która prosiła o zachowanie anonimowości – jest właścicielem salonu fryzjerskiego. Do jej firmy przeszedł klient, który poza usługą strzyżenia kupił trzy kosmetyki. Gdy doszło do zapłaty, okazało się, że nie był to zwykły klient. Był to pracownik urzędu skarbowego, który później sprawdził, czy usługa została prawidłowo zaewidencjonowana. Niestety, nie była. Podatniczka otrzymała karę w postaci mandatu.

Mimo że takie działania fiskusa mogą wydać się sceną z filmów o tajnych agentach, są one zgodne z prawem. Co ciekawe, zdarzają się coraz częściej. Dokonanie sprzedaży z pominięciem kasy fiskalnej lub innej ewidencji jest przestępstwem skarbowym, zagrożonym karą grzywny do 180 stawek dziennych (w 2009 roku do 3 mln zł). W przypadku przestępstw małej wagi wymierzana jest kara za wykroczenie skarbowe, zazwyczaj w postaci mandatu do 2552 zł.

Zdaniem Agnieszki Walter z Deloitte Ordynacja podatkowa zezwala na niezwłoczne podjęcie kontroli za okazaniem legitymacji, jeżeli istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa lub wykroczenia skarbowego.

– W przedstawionej sytuacji pracownik aparatu skarbowego był świadkiem popełnienia przestępstwa skarbowego, miał więc prawo do wszczęcia kontroli wobec podatnika niewywiązującego się z obowiązków rejestracyjnych – tłumaczy Agnieszka Walter.

Dodaje, że uprawnienia do dokonywania kontroli w przedstawiony sposób mają również inspektorzy urzędów kontroli skarbowej, których podstawowym zadaniem jest kontrola rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania. Ordynacja podatkowa o niezwłocznym podjęciu kontroli ma bowiem zastosowanie także do kontroli skarbowej.

Pojawia się tu pytanie, czy przedstawiony schemat działania nie jest prowokacją. Według Agnieszki Walter opisane działanie różni się od prowokacji brakiem elementu namawiania do popełnienia przestępstwa.

Ważne!

Urzędy skarbowe i urzędy kontroli skarbowej nie są uprawnione do przeprowadzania prowokacji, np. zakupu kontrolowanego

Komentarze: 10

  • 1: aaaa z IP: 145.237.72.* (2009-08-31 09:23)

    A gdzie autor widzi w tym wypadku prowokację. Prowokacją jest żałowanie nieuczciwych sprzedawów.

  • 2: Piotr z IP: 83.24.88.* (2009-08-31 12:12)

    Szkoda tylko że kontrole zajmują się taki głupstwami a nie idą tam gdzie robi się prawdziwe przekręty. Ciewawe czy poszyli by na kontrole do takiej firmy gdzie włąciciele to mafia.

  • 3: xea z IP: 145.237.115.* (2009-08-31 14:39)

    Piotr z IP: 83.24.88.* (2009-08-31 12:12)

    Szkoda tylko że kontrole zajmują się taki głupstwami a nie idą tam gdzie robi się prawdziwe przekręty. Ciewawe czy poszyli by na kontrole do takiej firmy gdzie włąciciele to mafia.
    a co by to dało? przychody z działalnosci przestępczej nie mogą być przedmiotem opodatkowania, to robota dla wymiaru sprawiedliwości, a majątek mafiosów powienien iśc na poczet orzeczonych kar finansowych

  • 4: Szymon z IP: 85.222.86.* (2009-08-31 16:59)

    Jakoś nie widziałem i nie słyszałem, żeby kontrola skarbowa dobierała się np. do nielegalnych handlarzy ulicznych, którzy w wielu większych miastach panoszą się i blokują chodniki. Jak zwykle po głowie dostają przedsiębiorcy a nie oszuści, którzy handlują __całkowicie__ nielegalnie. Po raz kolejny aparat urzędniczy zajmuje się doszukiwaniem dziury w całym a nie realnym zwalczaniem przestępstw. Kochani urzędnicy ze skarbówki, idźcie na spacer po mieście i weźcie się do prawdziwej roboty!

  • 5: do szymona z IP: 77.237.3.* (2009-08-31 20:21)

    do szymona: Urzędnicy apartów kontroli nei moga skontrolwoać nielegalnych handlarzy poniewaz nie figuruja oni jako soby prowadzące działalnośc gospodarczą, a tylko wobec takich przediebiorców moze zostać podjeta kontrola. Natomiast uzyskują oni nielegalne dochody, moga wiec zostać poddani karze z kodeksu karnego skarbowego, plus ich źródła ze sprzedaży, które nie sa oczywiscie ewidncjonowane skoro nie prowadzą działaności, moga zostać opodakowane jako nieujawnione źródła, bedzie to chyba ok 70% podatek. Jak sama nazwa apartu wskazuje kontrola - kontroluje a nie karze za nielegalna działaność od tego sa inne aparaty np kks np straznicy wiejscy którzy powinni informować urząd

  • 6: anioł z IP: 194.153.119.* (2009-08-31 21:42)

    I przyjdą o 5 rano,
    i pod drzwiami staną, i nocą
    kolbami w drzwi załomocą -
    ty, ze snu podnosząc skroń,
    stań u drzwi...- kto tam?
    -Urząd skarbowy ...

  • 7: mmm z IP: 217.28.150.* (2009-09-01 07:40)

    nie wiem skąd to oburzenie, a jakby policjant na urlopie widział złodzieja i nie zareagował to dopiero by była afera...

  • 8: Kryminolog z IP: 145.237.115.* (2009-09-01 08:03)

    Pierwsze Primo- Czym innym jest wszczęcie kontroli podatkowej na tak zwaną "szmatę" (czyli legitymację- a o czym mówi Ordynacja) a czym innym wymierzenie grzywny w drodze mandatu kredytowanego. Drugie Primo czy znacie Państwo Zasadę Nemo iudex in causa sua. To kardynalna zasada zarówno procedury karnej, jak i procedury podatkowej. Urzędnik aparatu skarbowego który dokonuje zakupu usługi lub towaru, a następnie karze podatnika mandatem karnym łamie szereg zasad procesowych, ba można nawet się zastanawiać, czy nie dopuszcza się przekroczenia uprawnień służbowych. Po pierwsze jest sttroną czynności cywilnoprawnej jaką jest umowa sprzedaży. Z tej przyczyny jest zobowiązany do wypełnienia swojej części świadczenia, a co rodzi po jego stronie konkretne uprawnienia jak i obowiązki np. konieczność zapłaty, żądanie wydania towaru, żądanie prawa rękojmi, gwarancji i inne.
    Tym samym taki pracownik poddając prawnokarnej subsumpcji stan faktyczny- do którego zaistnienia się przyczynił swoim działaniem- czynić tego nie może ze względu na chociażby na ochronę zasad procesowych- np. bezstronności i prawdy procesowej. Pracownik taki podlega on w tym wypadku wyłączeniu, zarówno w odniesieniu do postępowania podatkowego określonego w ordynacji podatkowej jak i w odniesieniu do postępowania karnego - w wyniku którego miałby zostać nałożony mandat karny.
    Owszem pracownik aparatu skarbowego ma prawo zareagować widząc naruszenie prawa - ale będąc stroną czynności prawnej której to naruszenie dotyczy- swoje działanie winien ograniczyć jedynie do pouczenia sprzedawcy o jego obowiązkach lub powiadomienia organów ścigania.

  • 9: Szymon z IP: 85.222.86.* (2009-09-01 11:02)

    Do 5: dokładnie to miałem na myśli (w podtekście) pisząc swój post. Urzędnicy doszukują się najmniejszych uchybień u zarejestrowanych przedsiębiorców bo tak jest łatwiej. Specyfika polskich przepisów podatkowych sprzyja takim patologiom (tzn. np. wyszukiwaniu kruczków interpretacyjnych), podczas gdy pomija się odrobinę trudniejsze sprawy, wymagające więcej pracy urzędnika.

    Poza tym czy w opisywanym w artykule przypadku, fryzjer nie powinien najpierw zostać pouczony a dopiero w przypadku stwierdzenia premedytacji w nierejestrowaniu sprzedaży ukarany? Może premie w US są naliczane od ilości a nie jakości wykonywanej pracy? Despereci...

  • 10: Gutek z IP: 83.1.216.* (2009-09-01 20:07)

    A jakiej podstawie prawnej miałby dokonać pouczenia?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter