Od przyszłego roku pracownicy zapłacą za prywatne używanie służbowych aut. Podatek do zapłaty będzie zależał od wartości samochodu, a nie od przejechanych kilometrów. Propozycja MF spowoduje wzrost obciążeń pracowników i nałoży nowe obowiązki na firmy.
Publikacja: 31 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 31 sierpnia 2009, 08:49
Rozwiązania zaproponowane przez Ministerstwo nie są nowatorskie. Na ten aspekt zwraca uwagę Sylwia Janek, doradca podatkowy, konsultant w PricewaterhouseCoopers, która mówi, że wiele państw rozpoznaje fakt korzystania z samochodu służbowego do celów prywatnych (bądź samo udostępnienie auta pracownikowi do jego celów prywatnych) za świadczenie pracownicze podlegające opodatkowaniu. Ponadto znaczna część krajów UE każe wyliczać przychód z omawianego świadczenia według ustalonej z góry stawki procentowej liczonej od wartości początkowej bądź ceny nabycia samochodu (względnie wartości rynkowej samochodu, jaka byłaby właściwa dla nowego pojazdu).
– I tak np. w Niemczech wartość przychodu ustala się generalnie w wysokości 12 proc. w skali roku (dodatkowo do przychodu należy doliczyć 0,03 proc. ceny nabycia samochodu za każdy kilometr przejechany przez pracownika na trasie dom–praca), w Portugalii 9 proc. rocznie (0,75 proc. miesięcznie), a w Wielkiej Brytanii 15 proc. rocznie (1,25 proc. miesięcznie) – wymienia Sylwia Janek.
Wskazuje też, że wyższych stawek dotyczących prywatnego korzystania z samochodu służbowego w innych krajach, niż te projektowane przez polski resort finansów, nie należy jednak rozpatrywać w izolacji od analizy systemu podatkowego bądź warunków makroekonomicznych danego państwa. Przede wszystkim wiele krajów stosuje wyższe niż w Polsce ulgi, odliczenia bądź kwoty wolne od podatku niż te, z których może skorzystać podatnik rozliczający się w Polsce. Ponadto wartość pojazdu będąca podstawą naliczenia wspomnianych stawek (w celu wyliczenia podatkowej wartości omawianego świadczenia) jest podobna w poszczególnych krajach europejskich, podczas gdy średnie wynagrodzenia w Polsce nadal znacząco odbiegają od średnich pensji w krajach tzw. starej UE.
– W konsekwencji dopisanie do przychodu podlegającego opodatkowaniu 0,5 proc. wartości samochodu miesięcznie może być bardziej dotkliwe dla polskiego podatnika, mimo że wspomniana stawka nie będzie należeć do najwyższej w Europie – podsumowują eksperci PricewaterhouseCoopers.
1: Tym z IP: 89.74.230.* (2009-08-31 07:57)
Przecież już teraz trzeba płacić podatek od prywatnego użytku. Najczęściej rozlicza się go wg. tzw. kilometrówki. Co ma więc znaczyć to:
"Już od przyszłego roku, pracownik, który używa firmowego samochodu do celów prywatnych, zapłaci PIT"?
2: ela z IP: 145.237.72.* (2009-08-31 08:28)
No nareszcie burzujue choc troche zaplacą podatku, tylko dlaczego tak późno ?
3: shr z IP: 77.253.40.* (2009-08-31 09:03)
To ja oczekuję, że w drugą stronę powstanie możliwość wrzucenia w koszty uzyskania przychodu realnego kosztu użytkowania samochodu prywatnego do celów służbowych?
4: etatowa z IP: 194.187.145.* (2009-08-31 09:45)
Dojezdzam do pracy ponad 20 km w jedna strone. Nie mam zadnej komunikacji z domu do firmy i musialam kupic samochod aby nie stracic pracy. Na utrzymanie samochodu przeznaczam prawie 40 % tego co zarobie - rata, ubezpieczenie, naprawy, koszt benzyny... Dlaczego nie moge tego wliczyc w swoje koszty?
Poza dojazdem rzadko korzystam z samochodu, po drodze zakupy itd. Ocenieam ze to ok. 20 % przejechanych kilometrow. Moglabym to zalatwiac bez samochodu, ale do pracy nie mialabym jak dojechac... URZEDNICY ZLITUJCIE SIE I POZWOLCIE ZWYKLYM LUDZIOM ODLICZYC TO OD DOCHODU (znajomy, ktory korzysta z samochodu sluzbowego, ma na czysto 40 % wiecej kasy, po prostu jego tamten samochod nic nei kosztuje).
5: aga z IP: 79.191.0.* (2009-08-31 10:24)
zamiast mieć pretensje że musicie dojeżdżac do pracy za własną kasę znajdźcie sobie pracę ze służbowym samochodem zazdrośnicy !!! a rząd znalazł kolejny sposób żeby w majestacie prawa okradać obywatela
6: Za rok dwa będą auta elektryczne z IP: 80.240.172.* (2009-08-31 10:28)
Gdzie koszt przejechania 100km to 6zł.
Ciekawi mnie jak tu zareaguje fiskus? Czy też wyliczy przychód w stosunku do paliw płynnych i dowali domiar?
Zapewne A raczej pewne w 100% ze tak będzie bo to będzie kościa w gardle stało fiskusowi
7: obywatel z IP: 80.55.176.* (2009-08-31 11:17)
...to jest kraj gdzie urzędnicy zawsze będą działać tak...aby utrudnić działaność albo zwyczajne życie przeciętnemu Kowalskiemu..niestety !!!
8: No i co z tego że rozlicza się kilometrówki z IP: 80.240.172.* (2009-08-31 11:26)
Ale jeżdzi się luksusowym autem i ma kontakt z luksusem na codzień!!!
O czym mogą tylko pomarzyć zwykli smiertelnicy. Ba nawet samo siedzenie w takim luksusowym aucie bez jeżdżenia czyli owego użytkowania prywatnego powinno być opodatkowane.
Myślę że też warto opodatkować luksusowe gabinety prezesów i wyższego kierownictwa licząc od róznicy wyposażenia zwykłego pracownika.
9: Roman z IP: 212.160.172.* (2009-08-31 11:26)
Jestem ciekawy, czy nie powstanie kolejny bubel legislacyjny.
Wg mnie pierwsza wątpliwość dotyczy 1%, który miałby zapłacić pracodowca. Jaka miałaby być podstawa takiego opodatkowania? Przecież, pracodawca nie wzbogacił się z tego powodu, a podatek od zakupu został uiszczony przy kupnie pojazdu. Skoro nie wskazał pracownika, to oznacza, że samochód nie użytkuje nikt prywatnie.
Druga wątpliwość to dzierżawa samochodu przez pracodawcę i partycypowanie w kosztach tej dzierżawy przez pracownika (wg zasad określonych przez obie stron). W tym wypadku pracownik nie uzyskuje dodatkowej korzyści, ponieważ za korzystanie z samochodu ponosi określone koszty, które są opodatkowane w firmie, która wydzierżawiła samochód. W przeciwnym wypadku każde wyporzyczenie samochodu z wypożyczalni oznaczałoby, że osoba wypożyczająca uzyskała korzyść z tego tytułu i powinna zapłacić zarówno wyporzyczalni, jak i podatek.
10: GłosPrawdy z IP: 83.137.191.* (2009-08-31 12:05)
Ciekawe czy pracownicy MF płacą podatek za nieodpłatne korzystanie z samochodów służbowych Ministerstwa Finansów? Czy pracownicy MF płacą podatek za nieodpłatne korzystanie z wypasionej przychodni zakładowej dla Ministerstwa Finansów przy Świętkorzyskiej w Warszawie?

Przygotowywana przez resort finansów nowelizacja ustawy o PIT nie zakłada likwidacji możliwości odliczania 50 proc. kosztów uzyskania przychodów; nie dotknie ona najbiedniejszych artystów - poinformowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników