statystyki

Z ulgi na dzieci skorzystają tylko osoby o przeciętnych zarobkach

autor: Magdalena Majkowska10.08.2009, 03:00; Aktualizacja: 10.08.2009, 10:22

Wprowadzenie kryterium dochodowego przy odliczaniu ulgi na dzieci może doprowadzić do jej likwidacji.

Reklama


Reklama


W koalicji rządzącej trwa dyskusja nad ograniczeniem zakresu stosowania ulgi prorodzinnej. Dzięki wprowadzeniu kryterium dochodowego z ulgi miałyby korzystać jedynie rodziny mniej zamożne, co ma zapewnić dodatkowe wpływy budżetowe. Krystyna Skowrońska z PO, zastępca przewodniczącego Komisji Finansów Publicznych, przyznaje, że pomysł jest w fazie rozmów.

– Jeżeli chcemy kierować do rodzin środki wsparcia, to powinny być one adresowane do osób spełniających określone kryteria, których w przypadku ulgi prorodzinnej brakuje, w rezultacie im więcej rodzice zarabiają, tym więcej mogą skorzystać, rozliczając się z dziećmi – mówi Krystyna Skowrońska.

Ulga dla zamożnych

Bartosz Matusik, doradca podatkowy w DLA Piper, wyjaśnia, że obecna konstrukcja ulgi sprawia, że osoby mniej zamożne nie wykorzystują jej w pełni. Przykładowo, osoba zarabiająca na umowę o pracę 3 tys. zł brutto, zapłaci niecałe 2,5 tys. zł podatku rocznie po odliczeniu składki zdrowotnej (zakładając, że nie korzysta z innych ulg). Jeżeli osoba ta ma trójkę dzieci, wysokość podatku nie pozwoli na pełne odliczenie ulgi, tj. 3336,12 zł za wszystkie dzieci.

– Wprowadzenie kryterium dochodowego sprawi, że ulga będzie dostępna jedynie dla osób o przeciętnie wysokich zarobkach, nadal nie gwarantując pełnego odliczenia najbiedniejszym. Stawia to pod znakiem zapytania sens takiej konstrukcji ulgi – uważa Bartosz Matusik.

Również w opinii Marcina Retki, konsultanta w KPMG, wprowadzenie kryterium dochodowego nie jest najlepszym rozwiązaniem.

– Może to prowadzić do likwidacji ulgi, gdyż osoby o niskich dochodach nie będą miały wystarczająco dużego podatku, aby odliczyć ulgę w całości, zaś bogaci nie będą mieli prawa do jej stosowania – mówi Marcin Retka.

Dodaje, że osoby zamożne, co do zasady, ze względu na wysokość przychodu i tak zapłacą wyższy podatek, zaś państwo, jeżeli chce wspierać najuboższych, powinno prowadzić odpowiednią politykę socjalną (becikowe jest tego przykładem).

– Przychody uzyskane w ramach pomocy socjalnej zasadniczo są zwolnione z podatku. Może więc działania rządowe powinny zmierzać właśnie w tym kierunku – zastanawia się ekspert.

Zmiana zasad odliczeń

Marcin Retka wskazuje, że zamiast ograniczać prawo do ulgi, warto zastanowić się nad zmianą zasad odliczenia, np. poprzez wprowadzenie odliczenia od dochodu zamiast od podatku (co umożliwiłoby skorzystanie z ulgi osobom mniej zarabiającym), możliwość przeniesienia nieodliczonej w danym roku kwoty ulgi na lata następne czy też w ostateczności zmniejszenie wysokości ulgi (choć to przyniosłoby korzyści raczej dla budżetu niż dla najuboższych).

Dyskryminacja podatników

Bartosz Matusik ma wątpliwości, czy uniemożliwienie odliczenia ulgi osobom majętnym nie będzie przejawem dyskryminacji.

– Ulga jest przecież instrumentem różniącym się od zasiłków, które z zasady przysługują najbiedniejszym – zwraca uwagę nasz rozmówca.

Podobnego zdania jest Marcin Retka. Funkcjonujące nie tak dawno ulgi remontowo-budowlane również były skierowane do wszystkich podatników, niezależnie od ich statusu majątkowego.

– Prawo podatkowe nie powinno różnicować zasad stosowania ulg podatkowych poprzez pryzmat zamożności podatnika – podkreśla ekspert.

Wprowadzenie ulgi było argumentowane motywowaniem Polaków do posiadania dzieci i ta motywacja powinna być nadal kierowana również do osób dobrze sytuowanych.

– Ewentualna modyfikacja konstrukcji ulgi powinna być poprzedzona określeniem celów, którym ma ona służyć – stwierdza Bartosz Matusik.

Ważne!

Ulga prorodzinna w rozliczeniu za 2009 rok wynosi 1112,04 zł na każde dziecko i przysługuje podatnikowi, który wykonywał władzę rodzicielską, pełnił funkcję opiekuna prawnego lub sprawował opiekę w ramach rodziny zastępczej

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:GP

Polecane

Reklama

  • K.K.(2009-08-10 08:21) Odpowiedz 00

    Do wszystkich powyżej.

    Lepiej zarabiający ma płacić wyższe podatki (tj. wg wyższej skali podatkowej). Ale jak jest ulga, to bogatszy nie może już więcej odliczyć, tylko mniej albo wcale. Same komuchy.

  • ja(2009-09-03 11:21) Odpowiedz 00

    POPIERAM gabi- Zlikwidować zasiłki rodzinne a w jednakowej wysokosci PRZYZNAĆ ulgę na każde dziecko w rodzinie. Każde dziecko ma takie same potrzeby!!!

  • Paulina(2009-08-11 21:00) Odpowiedz 00

    dO 19 . Mylisz się. Polityka państwa w stosunku do rodzin powinna być komplementarna. To znaczy kryterium dochodowe uprawniające do zasiłków rodzinnych, powinno być ustawione na takim poziomie, żeby zasiłek rodzinny mogła otrzymać pracująca rodzina, która ma za niski dochód, żeby mogła sobie odliczyć całą ulgę w podatku dochodowym na dzieci. Urzędnicy z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej mogą to łatwo obliczyć w różnych wariantach ( np. rodzina z 1, 2, 3, 4, dzieci ) mając do dyspozycji odpowiedni program komputerowy.
    Do 21. Oczywiście, że kiedyś było gorzej, ja sama wiele lat przepracowałam w komunie, kiedy nie było wolnych sobót i urlopów wychowawczych i innych rzeczy też nie było. Ale nie możemy patrzeć do tyłu ! Dlaczego naszym dzieciom i wnukom nie może być lepiej niż było nam ?

  • b(2009-08-12 10:21) Odpowiedz 00

    Obecna ulga na dzieci odpisywana od podatku to typowa ulga neoliberalna. Powinno sie zrezygnowac z niej jak najszybciej, a utrzymac zasilki dla dzieci na odpowiednim poziomie, limitowane dochodem rodzicow.
    Ponadto rzad powinien dazyc do zmiejszenia wskaznika Giniego czyli do zmniejszenia dysproporcji w dochododach, m.in. poprzez wprowadzenie PIT o progu 0% dla najslabiej zarabiajajacych oraz dla rencistow i emerytow o niskim swiadczeniu, jak rowniez obnizeniu limitowanej kwoty progu PIT 32%.

    Do Panstwa Internautow:
    Co ja mam odpowiedziec starszej pani emerytce z wyzszym wyksztalceniem, ktora mnie pyta, jak ma wyzyc przez caly miesiac, gdy po podstawowych oplatach i wykupieniu lekow zostaje jej 120 zl na wyzywienie, higiene, gazete, leczenie zebow itp.

  • Paulina(2009-08-12 13:33) Odpowiedz 00

    Do 25 "b" . Tak masz rację, to by było najprostrze rozwiązanie - zasiłki dla dzieci na odpowiednim poziomie, limitowane dochodem rodziców - , my tu dyskutujemy i dobrze, ale rząd najwyraźniej nie chce dyskutować ze społeczeństwem na ten temat. W mediach cisza tak jakby sprawy nie było, a przecież to jest istotne dla kilku milionów polskich rodzin. DZIENNIKARZE OBUDŹCIE SIĘ ! pani Olejnik, panie Żakowski, pani Zuzanno Dąbrowska z Dziennika, panie Kamilu Durczok z Polska the Times, pani Katarzyna Kaczorowska z Gazety, panie Piotrze Pacewicz z Wyborczej, panie Pawle Lisicki z Rzeczpospolitej ...

  • astra(2009-08-13 08:40) Odpowiedz 00

    Moze zamiast dawac pieniadze biednym tylko dlatego ze sa biedni ktos pomyslalby o stworzeniu im warunkow (mozliwosci pracy) zeby biednymi byc przestali? Jak sie komus nie chce pracowac to niech nie wyciaga lapy zeby mu dac bo jest biedny. A jak ktos jest biedny bo los go ciezko doswiadczyl to z opcji z praca skorzysta...
    Co za chory pomysl dawac komus TYLKO dlatego ze on nie ma. A pozniej chodza tacy co im sie wszystko nalezy bo oni nie maja ale do pracy za 1000zl to on nie pojdzie... Szkoda ze inni za ten tysiac musza pracowac i na siebie i na rodzine i na takiego darmozjada lenia patentowanego!

  • ciach(2009-08-13 09:25) Odpowiedz 00

    jako bezrobotny wdowiec z małym dzieckiem jestem za całkowitą likwidacją ulgi, z której i tak nie korzystam

  • lawnik(2009-08-13 22:35) Odpowiedz 00

    pomagam wypelniac nizrozumiale PITy nielicznym zatrudnionym bylym uczniom szkol specjalnych,itak wysokosc podatku nie wystarcza na odliczenie ulgi,jesli zona nie pracuje i rozlicza sie wspolnie, poza tym trzeba skalkulowac co sie b. opl-aci korzystajac z dotacji na mieszkanie z gminy,czy opieki spol,to pytam czy taka byla idea tej ustawy? i taki bogaty jeszcze ma czelnosc,nie zwazajac na niepelnosprawnosc umyslowa- to tez czlowiek,pracuje,ma rodzineiz ulgi nie skorzysta a moze to ci zwisa jak rzadowil

  • martyna(2009-09-03 07:20) Odpowiedz 00

    jednego nie rozumiem jesteśmy w unii wszystkie przepisy dostosowujemy do unijnych, pytam się dlaczego u nas więc nie dostanie się zasiłku rodzinnego tak jak jest w innych krajach unii. co to jest na dziecko 90 zł zasiłku przy dzisiejszych cenach. jak ja na same podręczniki wydałam 700 zł ,a mam czwórkę dzieci . niemówiąc już o tym śmiesznym kryterium dochodowym, a odnośnie ulgi na dzieci to ani złotówki nie odliczyłam, bo gdybym odliczyła to mam po zasaiłku rodzinnym. Te wszystkie przepisy są podporzadkowane dla bogaczy.

  • Beata(2009-09-05 18:56) Odpowiedz 00

    1) Rząd nie podniósł progów zasiłków rodzinnych, ale nauczyciele dwa razy w roku po 5% mają podnoszone wynagrodzenie, bo przecież inflacja.
    2) A co do ulgi na dzieci, to po co odliczać ją od podatków czy dochodu jak i tak każdemu ma się należeć? Nie można po prostu wypłacić tej kwoty każdemu, kto ma dzieci.
    3) Jednym ulga ma podnosić dochody a inni to mają z MOPS-u dostać ją jako świadczenie rodzinne?
    4) I po co skomplikowali tak PIT "O" odnośnie ulgi na dzieci?
    5) w naszym kraju nie warto pracować , bo ludzie którzy tworzą dochód narodowy nie są premiowani, tylko Ci co nie pracują. Gdy nie pracujesz dostajesz zasiłki rodzinne, zaliczkę alimentacyjną, stypendia socjalne dla dzieci w szkole , darmowe obiady i śniadania, darmowe kolonie dla dzieci, stałe miesięczne zasiłki socjalne, dopłaty do podręczników na dla dzieci , ulga mieszkaniowa itd. Oczywiście to wszystko nie zwiększa dochodów rodziny , nie musisz martwić się , że przekroczysz jakieś kryteriim dochodowe i Ci coś zabiorą, bo to jest przecież socjal.
    Jednak gdy pracujesz musisz na to wszystko zapracować i okaże się, że gdy przekroczysz jakąś kwotę tj.351, 504, 750 to po kolei tracisz pomoc, choć wszystko ciągle drożeje :gaz, prąd, bilety, książki, jedzenie, czynsz.

  • MEREK(2009-08-12 07:34) Odpowiedz 00

    ZGADZAM SIĘ W PEŁNI Z MAĆKIEM I GABI - BO TO MIAŁA BYĆ ULGA PRORODZINNA .
    JA Z MAŁŻONKĄ ZARABIAMY TYLE , ŻE O "KILKA GROSZY" PRZEKRACZAMY DOCHÓD NA CZŁONKA RODZINY. DODAM, ŻE MAMY CZWÓRKĘ DZIECI . GDYBY NIE TA ULGA TO NASZA SYTUACJA NIE BYŁA BY CIEKAWA. PRZEZ BRAK UPRAWNIEŃ DO ŚWIADCZEŃ RODZINNYCH NIE MAM PRAWA DO NICZEGO

  • bea(2009-09-24 21:11) Odpowiedz 00

    bogaty maciek i gabi cieszy mnie że jest jeszcze ktoś kto myśli tak samo jak ja o tych niby biedakach gdzie praca wręcz ich pali w ręce państwo nauczyło ich lenistwa oni dostają więcej kasy od państwa niż my zarabiamy ciężką pracą i jeszcze naszym dzieciom nic się nie należy

  • .(2009-10-01 10:47) Odpowiedz 00

    Dokładnie. Pracujesz legalnie. Odprowadzasz podatki masz ulgę. Masz dzieci rozwija się Państwo masz ulgę. Pozostałe wątki to bełkot.

  • bogata(2009-10-19 14:08) Odpowiedz 00

    "bogata" matka samotnie wychowująca 2 dzieci i w pełni korzystająca z ulgi prorodzinnej- bo to ulga za fakt posiadania dzieci a nie zawartości portfela. dostaję pełne ulgi , bo płace duże p[odatki, bo ciężko pracuję na dwóch etatach...może zbyt wiele tych "bo" ale chyba już dośc litowania się nad nierobami...my też chcemy żyć godnie, pracując, płacąc podatki i utrzymując wszystkich bezrobotnych, nieudaczników, nygusów...

  • ala(2010-01-04 13:55) Odpowiedz 00

    POPIERAM pkt.7,8,9 - dobrze z komentowane.

  • Lakiernik(2010-01-17 11:46) Odpowiedz 00

    Zgadzam sie z wypowiedzią gabi ponieważ wszystkie dzieci powinny być traktowane tak samo czy biedne czy bogate

  • Iwona(2010-04-22 10:57) Odpowiedz 00

    Jeżeli obniża się podatki bogatym, to muszą je zapłacić biedni (tych jest więcej). To jasne, prawda?

  • Zirytowana(2010-05-02 11:46) Odpowiedz 00

    bogaci bidni niby nie ma roznicy bo to ulga na dziecko jest
    ale zobaczcie ze bogatych dzieci maja zawsze wszystko co chca a biednych ??
    rodzice musza sie zastanawiac do do garnka wlozyc zeby dziecko zjadlo cos na obiad!
    i Ci bogaci potrafia sie bronic ze niby biedny ma tyle zapomog od panstwa a interesowali sie chociaz ile one wynosza??
    pracuje pełen etat i ile zarabiam 1300zl
    takie sa realia.. a dziecko trzeba za cos utrzymać. na zapomogi mam za duze zarobki śmiechu warte.

  • Alina(2009-08-11 19:46) Odpowiedz 00

    bujacie ludzie w obłokach,wychowałam troje dzieci,miałam co prawda jakiś zasiłek rodzinny,ale nigdy nie narzekałam,w takim państwie żyłam i nic nie dało narzekanie,dzieci są MOJE nie państwowe,ja na nie pracuję i nie oczekuję jałmużny.Wtedy oczywiście nie było żadnych ulg na dzieci i nie było tyle narzekania.Dzisiaj ludzie oczekują luksusów, i to już "dziś'.Z mężem pracowaliśmy w Administracji Pań.zarabialiśmy poniżej średniej płacy , a cała nasza "trójka "skończyła studia ,bo te dzieci są Nasze i my na pracowaliśmy i koniec narzekania.Prosze to przemyśleć!!!

  • MATKA(2009-08-11 13:01) Odpowiedz 00

    miom zdaniem znowu napuszczaja jednych na drugich !!! nie dajmy sie zwariowac ja sama wychowuje bliźniaki odliczAm ok. 1300 zł -NIE MAM ZASIŁKU ZADNEGO A EFEKT BEDZIE TAKI ZE ZABIORĄ I TO !!POWINNISMY WYMUSIC NA RZADZIE KTORY NA SOBIE NIE OSZCZEDZA GODNE ZASILKI NA DZIECI TAKIE JAKIE MA UNIA!!!A KTO NIE PRACUJE TEN PODATKU NIE PLACI I NIC NIGDY NIE ODLICZ OD TEGO SA ZASILKI !!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama