zaloguj się do e-DGP

Minister na zwrocie akcyzy od energii zaoszczędzi 9 mld zł

skomentuj

Resort finansów musi oddać producentom energii akcyzę za lata 2006–2009. Ministerstwo opublikowało projekt ustawy przyznającej taki zwrot podatnikom. Projekt zakłada tylko zwrot akcyzy zapłaconej od strat powstałych na przesyle energii.

Publikacja: 5 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 5 sierpnia 2009, 12:39

Uprawnieni do zwrotu

Zgodnie z projektem ustawy zwrot nadpłaty będzie przysługiwał podatnikowi akcyzy, który w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 28 lutego 2009 r., wyprodukowaną przez siebie, nabytą wewnątrzwspólnotowo albo importowaną energię sprzedał podmiotowi, który nie był ostatecznym nabywcą, oraz zapłacił z tego tytułu podatek akcyzowy.

Zdaniem Szymona Parulskiego nie można zgodzić się z uzasadnieniem projektu. Dyrektywa energetyczna literalnie nie wskazuje, kto jest podatnikiem akcyzy od energii, ale interpretacja całego art. 21 ust. 5 tej dyrektywy nie pozostawia wątpliwości, że ma nim być dystrybutor.

– Problem nie polega na tym, że zwrot akcyzy w całości, byłby niezgodny z prawem UE. Jeżeli raz złamano zasady, to nie można odmawiać zwrotu, zasłaniając się przepisami, które samemu się naruszyło – stwierdza Szymon Parulski.

Z kolei Szymon Daszuta, doradca podatkowy w kancelarii Salans, zwraca uwagę, że skutkiem wejścia w życie komentowanej ustawy będzie zagwarantowanie ex lege (ustawowo) podatnikom ubiegającym się o zwrot nadpłaty akcyzy od energii elektrycznej możliwości częściowego uzyskania zwrotu (tj. w wysokości akcyzy zapłaconej od sprzedaży części energii stanowiącej straty przesyłowe) wraz z odsetkami.

Organy celne uzyskają możliwość wydawania pozytywnych dla podatników rozstrzygnięć w sprawach o stwierdzenie nadpłaty, co powinno znacznie skrócić proces uzyskiwania zwrotów.

Zdaniem Szymona Daszuty z tej perspektywy proponowany zabieg legislacyjny należy ocenić w miarę pozytywnie. Jednak wejście w życie ustawy nie powinno w żaden sposób ograniczyć wynikającego z Ordynacji podatkowej prawa podatników do uzyskania zwrotu nadpłaconej akcyzy w pełnym zakresie.

– Wbrew stanowisku wyrażonemu w projekcie ustawy, uzyskaniu zwrotu całej nadpłaconej akcyzy nie stoi na przeszkodzie fakt, że w finalnym rozliczeniu ciężar ekonomiczny akcyzy został przerzucony na konsumentów, co zresztą potwierdził NSA w niedawnej uchwale – argumentuje Szymon Daszuta.

Dodaje, że podatnicy, których nie usatysfakcjonuje jedynie częściowy zwrot nadpłaty, będą mogli w dalszym postępowaniu skutecznie dochodzić zwrotu pozostałej części nadpłaconej akcyzy.

Również Barbara Bona, menedżer w Ernst & Young, zwraca uwagę, że projekt należy rozumieć jako potwierdzenie prawa podatników, którzy uiszczali akcyzę do jej zwrotu od tej części energii elektrycznej, która stanowi straty przesyłowe i dystrybucyjne (a więc nie została ostatecznie dostarczona końco- wym nabywcom). W odniesieniu do pozostałej części akcyzy, zwrot akcyzy, będzie nadal przysługiwał na zasadach ogólnych wynikających z Ordynacji podatkowej.

– Ograniczenie prawa do zwrotu wyłącznie do części dotyczącej strat przesyłowych, na co wskazuje się w uzasadnieniu ustawy, oraz twierdzenie, że w pozostałym zakresie polskie przepisy były zgodne z przepisami wspólnotowymi, jest sprzeczne z wyrokiem ETS oraz z prawem wspólnotowym – mówi Barbara Bona.

Złożenie wniosku

Aby otrzymać zwrot podatku, konieczne będzie złożenie wniosku o nadpłatę akcyzy. Kwota zwrotu byłaby obliczana poprzez pomnożenie odpowiedniego dla danego roku wskaźnika strat i kwoty akcyzy zapłaconej przez producenta energii elektrycznej, wskazanej we wniosku. Resort finansów oszacował, że straty przesyłowe wyprodukowanej, nabytej wewnątrzwspólnotowo albo importowanej energii elektrycznej wynoszą: 9,73 proc. w 2006 roku; 9,10 proc. w 2007 roku; 8,20 proc. w 2008 roku; 8,20 proc. w 2009 roku. Będzie też możliwość odzyskania większej części podatku. Jednak w takim przypadku podatnik uprawniony do zwrotu nadpłaty będzie musiał udowodnić rzeczywiste straty przesyłowe w okresie objętym wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty.

Według Zbigniewa Liptaka, doradcy podatkowego z Baker & McKenzie, w zasadzie należałoby pochwalić każde działanie Ministerstwa Finansów, którego celem jest (choćby częściowe) zrekompensowanie podatnikom ich strat poniesionych wskutek obowiązywania przepisów niezgodnych z prawem Wspólnoty. Zastanawia jednak fakt, że projekt ustawy dotyczy wyłącznie strat przesyłowych, a więc tylko ułamka zapłaconej akcyzy.

– Czy aby nie przeżywamy ponownie sytuacji z okresu bezpośrednio po wyroku ETS w sprawie Brzeziński (C-313/05). Wtedy to uczyniono wiele, aby faktycznie zniechęcić do odzyskiwania podatku akcyzowego od samochodów osobowych sprowadzonych z innych krajów UE – zastanawia się Zbigniew Liptak.

Grzegorz Maślanko wskazuje, że zasady zwrotu nadpłat są precyzyjnie określone w Ordynacji podatkowej. Projekt ustawy jest najwyraźniej pomysłem na ograniczenie skutków dla budżetu niekorzystnego dla polskich władz orzeczenia ETS.

Stosowanie ustawy

Specjalna ustawa o zwrocie akcyzy od energii ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Jej przepisy znajdą zastosowanie również do postępowań wszczętych i niezakończonych, a także zakończonych przed dniem jej wejścia w życie.

– Wejście w życie tej ustawy może wydłużyć spory podatników z fiskusem. Korzystne jest to, że ok. 10 proc. zwrotu powinno nastąpić szybko. Pozostała część może wymagać kolejnego wyroku ETS – podsumowuje Szymon Parulski.

Komentarze: 5

  • 1: HL z IP: 195.205.254.* (2009-08-05 09:37)

    Jak zwykle piszecie o czymś, co już dawno zostało przerobione na wylot przez innych:

    http://www.taxonline.pl/prawodawstwo/34878/Zwrot_nadplaconej_akcyzy_dla_producentow_energii_ministerstwo_chce_ograniczyc_koszty_budzetowe

  • 2: Egon z IP: 89.78.91.* (2009-08-05 10:06)

    HL - nie każdy czyta wszystkie publikacje! Jak czytałeś, zaoszczędzisz czas na tym portalu!

  • 3: Yapi z IP: 195.8.101.* (2009-08-05 10:40)

    Niech obrońcy pełnego zwrotu akcyzy wskażą źródło sfinansowania. Dla nich kwota 10 mld zł to drobnostka z punktu widzenia budżetu. Może podnieść akcyzę na energię elektryczną lub inne paliwa (np. benzynę), żeby znaleźć te 10 mld zł ? Działanie MF wydaje się racjonalne i uwzględnia interes publiczny i społeczny. Dołożenie kolejnych 10 mld zł do deficytu budżetowego całkowicie rozsadziłoby finanse publiczne i w efekcie spowodowałoby konieczność wdrożenia działan ratunkowych przewidzianych ustawowo. Ciekawe, że nikt nie zastanawia się nad odpowiedzialnością prawną osób, którzy doprowadzili do niedostosowania w terminie polskich regulacji do wymogów dyrektywy.

  • 4: DO YAPI a gów... Nas to obchodzi....... z IP: 84.234.1.* (2009-08-05 10:54)

    idź do BUZKA ON zarabia za dużo to mu odbierz.

  • 5: Tulipan z IP: 84.10.129.* (2009-08-17 10:02)

    To sa pieniądze podatników,należy je zwrócić.Yapiszonie gdybyś ty był winien
    państwu taką kwotę to już byś siedział w pirdlu.Nasz rząd wie jak egzekwować
    pieniądze od najbiedniejszych,sam jest ponad prawem.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter