Już niemal 30 modeli aut, do niedawna osobowych, uzyskało homologację pozwalającą traktować je jako ciężarówki. To efekt szukania korzyści podatkowych przez przedsiębiorców. Trzeba jednak pamiętać, że takie samochody mają mniejszą funkcjonalność np. mogą przewieźć tylko cztery osoby, zamiast pięciu.
Publikacja: 23 kwietnia 2009, 14:10 Aktualizacja: 23 kwietnia 2009, 14:16
Od kilkunastu tygodni trwa wyścig importerów aut o to, kto pierwszy wprowadzi możliwie szeroką gamę pojazdów z tzw. kratką. To efekt wyroku Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (TSWE) z dnia 22 grudnia 2008 r. który uznał, że przepisy ustawy o VAT obowiązujące w Polsce od 1 maja 2004 r., dotyczące odliczenia VAT od samochodów zostały wydane z naruszeniem VI Dyrektywy Rady WE. Zniosły one prawo do odliczania 100 proc. VAT od zakupionego samochodu i paliwa używanego do jego napędu. Trybunał uznał, że Polska nie miała prawa zmienić przepisów o VAT na niekorzyść podatników z chwilą naszego wejścia do UE. W praktyce oznacza to przywrócenie prawa do odliczenia przez firmy pełnej kwoty podatku VAT przy zakupie samochodów osobowych z homologacją ciężarową i paliwa użytego do jego napędu.
Potwierdziło to ministerstwo finansów z piśmie skierowanym w lutym do Dyrektorów Izb Skarbowych i Dyrektorów Urzędów Kontroli Skarbowej. Równocześnie w ostatnim czasie ministerstwo zapowiedziało uregulowanie w prawie tej kwestii. Niestety nie wiadomo, jaką ostatecznie formę przyjmą przepisy.
Póki co przedsiębiorcy korzystają z okazji i kupują auta z kratką. Daje im to pewność, że zaliczą sobie 22 proc. VAT w koszty działalności firmy. Sporym elementem niepewności jest, czy takie prawo do odliczeń będzie utrzymane w odniesieniu do paliwa. Możliwa jest przecież sytuacja, w której, tak jak w 2004 r. taki przywilej zostanie ograniczony i przedsiębiorcom pozostanie cieszyć się z bonusa w postaci odliczonego VAT od ceny auta.
Tymczasem łatwo policzyć, że to samo odliczenie tego ostatniego jest najbardziej atrakcyjne. Obecnie przedsiębiorcy mają prawo do odliczenia 60 proc. VAT na auta. Łatwo więc policzyć, że w przypadku auta wartego 60 tys. zł netto, VAT to 13,2 tys. zł, z czego niemal 8 tys. zł można odliczyć i obecnie. Korzyść podatkowa wyniesie więc nieco ponad 5 tys. zł. Warto jednak przypomnieć, że auta z homologacją ciężarową, są około 1,5-3 tys. zł droższe niż te same modele osobowe. Do tego trzeba przy odsprzedaży uwzględnić koszty ponownej przeróbki, na auto osobowe - to kolejny koszt 1-2 tys. zł.
To wszystko zmniejsza opłacalność samego tylko odliczenia VAT od zakupu auta, szczególnie, że kratka ogranicza funkcjonalność samochodu. Na przykład auta, które są zwykle pięcioosobowe po przerobieniu ich na ciężarówki, stają się czteroosobowe. Z kolei Vany, które normalnie mogą przewozić nawet 7 pasażerów (np. Toyota Verso, Citroen C4 Picasso czy Chrysler Voyager), jako ciężarówki są już tylko pięcioosobowe.
1: Polak z IP: 82.146.247.* (2009-04-23 14:54)
Zalegalizowane oszukiwanie podatników. Nie masz działalności, nie możesz sobie odliczyć VAT-u. Na siłę zaczarowanie - przez zamontowanie kratki - samochodu osobowego na samochód ciężarowy, który i tak jest osobowym. To tylko w Polsce można robić takie knoty prawne, panie Tusk.
2: polak z IP: 95.49.197.* (2009-04-30 21:59)
zakladaj firme oszolomie i odliczaj
Finansowanie dojazdów do pracy nie jest przychodem pracownika

Jeśli przekazanie samochodu do działalności żony będzie miało charakter nieodpłatny, to czynność ta nie będzie rodziła dla podatnika – męża – skutków podatkowych w podatku PIT.
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?