Jak podkreślił, prace nad założeniami do projektu ustawy o podatku ekologicznym trwają.

Piątkowy "Dziennik" na swoich ekonomicznych stronach podał, że resort finansów ma już gotowe założenia do projektu ustawy o podatku ekologicznym, który zastąpi akcyzę. "Z wysokim podatkiem muszą liczyć się właściciele ponad 15-letnich aut: w ich przypadku może on osiągnąć nawet 3 tys. zł. Najmniejsze obciążenie dotyczyć będzie kupujących nowe samochody" - czytamy.

"Na razie nie można mówić o szczegółach, w tym także o stawkach, ponieważ nie zostały one jeszcze ustalone" - powiedział Lisicki. Dodał, że podatek ekologiczny będzie zależał od pojemności silnika i poziomu emisji spalin. Ma on zastąpić podatek akcyzowy od samochodów osobowych, który wyliczany jest w oparciu o pojemność silnika i wartość pojazdu.

"Nowe rozwiązanie ma wspierać kupowanie samochodów nowszych i bardziej ekologicznych"

Jak zaznaczył, nowe rozwiązanie "ma wspierać kupowanie samochodów nowszych i bardziej ekologicznych, a nie przywożonych z zagranicy aut starszych czy wycofanych z użytku".

Lisicki zwrócił uwagę, że projekt będzie przewidywał "znaczącą" ulgę dla posiadaczy pojazdów już zarejestrowanych, od których akcyza została wcześniej zapłacona. "Nie ma powodu do straszenia użytkowników starszych samochodów, że ministerstwo zamierza nałożyć na nich dodatkowy podatek" - powiedział. Dodał, że szczegóły nowego rozwiązania mogą być znane pod koniec następnego tygodnia.

Menadżer w zespole cła i akcyzy w KPMG Zbigniew Sobecki wskazuje, że w MF od dawna jest departament podatku akcyzowego i ekologicznego, mimo że ten ostatni podatek nie wszedł do tej pory w życie.

"Podobna koncepcja była już przedmiotem prac w Sejmie, ale nie znalazła poparcia posłów" - powiedział.

Ekspert uważa, że w kontekście poprzednich doświadczeń i tym razem wprowadzenie podatku ekologicznego może być trudne do przeforsowania. "Szczególnie, że podatek ekologiczny w największym stopniu obciążałby samochody starsze, czyli najtańsze. Tym samym problem podatku ekologicznego może stać się tematem trudnym z punktu widzenia politycznego" - dodał.