Obecna struktura dochodów podatkowych gmin opierająca się na udziałach z wpływów z PIT i CIT jest korzystna dla jednostek, których mieszkańcy są podatnikami podatków dochodowych i których zarobki są wysokie. Im więcej podatników oraz im więcej oni zarabiają, tym większe są dochody gminy, w której znajdują się ci podatnicy. Co więcej, taka struktura dochodów uzależnia wpływy do gmin od polityki fiskalnej państwa. Jak informowała Gazeta Prawna, ostatnie zmiany w PIT (wprowadzenie ulgi na dzieci oraz zmiana skali podatkowej) oznaczają, że do samorządów wpłynie około 6 mld zł mniej w ciągu dwóch lat.

W rezultacie największe wpływy podatkowe z tytułu udziałów w podatkach dochodowych odnotowują gminy miejskie. Najmniej natomiast wpływa do kas gmin wiejskich. W związku z tym samorządy domagają się udziałów w VAT. Wprowadzenie takiego rozwiązania jeszcze bardziej uzależniłoby dochody samorządów od polityki fiskalnej państwa, ale oznaczałoby także zwiększenie dochodów najbiedniejszych gmin wiejskich.

Obecne rozwiązanie

Z porównania dochodów własnych wszystkich jednostek samorządowych wynika, że najwięcej pieniędzy trafia do samorządów z podatku dochodowego od osób fizycznych, podatku od nieruchomości oraz podatku dochodowego od osób prawnych. Pełniejszy obraz dochodów gmin otrzymujemy, jeśli porównamy dochody poszczególnych jednostek. Z takiego zestawienia wynika, że największe dochody otrzymują miasta na prawach powiatu oraz gminy, w których zameldowanych jest wielu podatników o stosunkowo wysokich dochodach lub na terenie których działa wiele firm lub fabryk. Nie zawsze jednak duża liczba mieszkańców przekłada się na wysokie dochody gminy. Porównanie gmin Mikołów oraz Puławy pokazuje, jak duże mogą być dysproporcje między dochodami poszczególnych jednostek przy podobnej liczbie ludności. Dochody z tytułu udziału w PIT Mikołowa są niemal dziesięć razy wyższe niż w Puławach, przy czym w Mikołowie mieszka ponad 10 tys. osób mniej. Dla mieszkańców Puław oznacza to tyle, że gmina, w której mieszkają, ma dziesięć razy mniej pieniędzy na realizowane zadania niż gmina Mikołów.

Uzależnienie od gospodarki

Struktura dochodów opierająca się na dochodach z PIT i CIT powoduje uzależnienie od bieżącej sytuacji gospodarki oraz polityki fiskalnej państwa. Jak mówi prof. Leszek Patrzałek, ekspert od finansów publicznych z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, w ostatnich latach wysokie tempo wzrostu PKB oznaczało wyższe dochody samorządów, przez co udziały w PIT i CIT stanowią obecnie bardzo istotne źródło dochodu dla każdej jednostki. Konsekwencją tych rozwiązań jest to, że budżet jednostki jest zależny od polityki fiskalnej państwa. Dlatego samorządy, a zwłaszcza duże miasta, domagają się dodatkowych dochodów z udziałów w VAT. Zdaniem prof. Eugeniusza Ruśkowskiego, kierownika Katedry Finansów Publicznych i Prawa Finansowego Uniwersytetu w Białymstoku, wprowadzenie udziałów w VAT nie byłoby złym rozwiązaniem, ponieważ spowodowałoby wzrost dochodów samorządów (mogłyby otrzymać kilkuprocentowy udział), ale z drugiej strony finanse jednostek byłyby uzależnione od sytuacji gospodarczej w kraju w jeszcze większym stopniu niż dziś.

- W sytuacji dobrej koniunktury gospodarczej do samorządów napływa więcej środków. Z kolei pogorszenie koniunktury oznacza mniejsze dochody. Samorządy muszą więc zdawać sobie sprawę z konsekwencji wprowadzenia udziałów w VAT - mówi prof. Eugeniusz Ruśkowski. Dodaje, że w przypadku przekazania samorządom udziałów w dochodach z VAT musiałyby one realizować dodatkowe zadania.

W opinii Katarzyny Kuniewicz z Katedry Finansów Publicznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego uzasadnieniem dla ewentualnej zmiany struktury dochodów w formie udziałów w podatkach jest ich nieokreślony charakter prawny.

- Z prawnego punktu widzenia nie wiadomo, czym udziały są. Obecnie przy wydatkowaniu traktowane są jak dochody własne, a przy pozyskiwaniu przypominają subwencje. Udziały nie posiadają jednak wszystkich cech dochodów własnych, to znaczy nie można ich kształtować: wyznaczać stawek, udzielać ulg i zwolnień - wyjaśnia Katarzyna Kuniewicz. Jednak - jak dodaje - wprowadzenie udziałów w VAT byłoby uzasadnione ze względu na sytuację małych gmin miejskich i wiejskich.

- Gminy wiejskie posiadają wpływy z tytułu udziałów w PIT i CIT na minimalnym poziomie. Znaczna część mieszkańców tych gmin nie płaci bowiem podatków dochodowych. Udział w VAT oznaczałby zatem zwiększenie dochodów tych gmin - stwierdza ekspert. W opinii Katarzyny Kuniewicz obecny system jest jednak na tyle dobry, że nie ma konieczności jego zmiany. Profesor Leszek Patrzałek także wątpi, aby ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie udziałów samorządów w VAT.

Udział gminy

Zgodnie z przepisami ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 88, poz. 539) kwota udziału gminy we wpływach z PIT zależy od ogólnej kwoty wpływu do budżetu państwa z tego podatku w roku poprzedzającym, liczby mieszkańców gminy będących podatnikami PIT oraz osiągniętego przez nich dochodu. Specjalny wskaźnik obliczany jest na podstawie danych zawartych w zeznaniach podatkowych o wysokości osiągniętego dochodu oraz rocznym obliczeniu podatku dokonanym przez płatników na dzień 15 września roku bazowego. Przy ustalaniu kwoty udziałów znaczenie ma także ustalony procentowy udział w PIT w wysokości 39 proc. Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy kwotę udziału we wpływach z PIT ustala się, mnożąc ogólną kwotę wpływów z tego podatku przez 0,3934 oraz wskaźnik równy udziałowi należnego w roku poprzedzającym rok bazowy podatku dochodowego od osób fizycznych zamieszkałych na obszarze gminy, w ogólnej kwocie należnego podatku w tym samym roku.

Z kolei udział w CIT zależy od liczby zakładów i firm położonych na terenie gminy oraz liczby zatrudnionych w nich osób na podstawie umowy o pracę.