Komisja Finansów Publicznych zakończyła wczoraj rozpatrywanie tzw. ustawy abolicyjnej. Posłowie zgłaszali wczoraj poprawki do rządowego projektu ustawy. Najważniejsza z nich, zgłoszona przez Marka Borowskiego (SDPL-NL), zakładała uproszczenie procedury umorzenia zaległego podatku.

Wyjaśnijmy, że zgodnie z projektem rządowym abolicja w przypadku podatników, którzy nie zapłacili podatku w Polsce, ma mieć formę umorzenia zaległości podatkowej wraz z odsetkami (podatnicy, którzy rozliczyli się z fiskusem, mieliby natomiast otrzymać zwrot podatku). Umorzenie ma być przyznawane w drodze decyzji urzędu, na wniosek podatnika. Do wniosku podatnik będzie musiał dołączyć zaległe zeznanie podatkowe oraz oświadczenie o uzyskanych przychodach z pracy i zapłacie podatku za granicą. Zgłoszona poprawka przewidywała natomiast, że umorzenie następowałoby z mocy ustawy, a zatem bez konieczności składania udokumentowanego wniosku.

- Nie można zaakceptować takiej konstrukcji umorzenia. Skąd będzie wiadomo, że ktoś ma zaległość podatkową, bez decyzji, bez zeznań podatkowych? - uzasadniała Elżbieta Chojna-Duch, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. Komisja Finansów Publicznych przychyliła się do argumentacji wiceminister i zdecydowaną większością głosów odrzuciła poprawkę.

Posłowie przyjęli natomiast poprawkę PiS wydłużającą do dwóch miesięcy termin złożenia wniosku o umorzenie lub zwrot podatku. Projekt przewidywał, że wniosek należy złożyć w terminie miesiąca od dnia wejścia w życie ustawy.

Ważne!

Do wniosku o umorzenie lub zwrot podatku trzeba będzie dołączyć zaległe zeznanie podatkowe oraz oświadczenie o uzyskanych przychodach z pracy i zapłacie podatku za granicą