HALINA KWIATKOWSKA

radca prawny, partner w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, oddział w Krakowie

Sytuacja z zadatkiem jest prosta, gdy umowa dochodzi do skutku i strony zaliczają zadatek na poczet ceny. Trudności z podatkową kwalifikacją charakteru zadatku pojawiają się wówczas, gdy umowa nie zostanie wykonana, a zadatek jest przez podatników utożsamiany z odszkodowaniem za niewykonanie umowy. W efekcie wielu podatników w takich przypadkach traktuje zadatek jako świadczenie objęte zwolnieniem podatkowym na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, zgodnie z którym wolne od podatku dochodowego są otrzymane odszkodowania, jeżeli ich wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z przepisów odrębnych ustaw lub przepisów wykonawczych wydanych na podstawie tych ustaw.

Zadatek, choć można go uznać za swoisty surogat odszkodowania, nie stanowi odszkodowania w rozumieniu art. 471 i następnych k.c., ale jest szczególną sankcję umowną za niewykonanie umowy. Kwota zadatku w przypadku niedojścia umowy do skutku nie stanowi bowiem wyrównania uszczerbku majątkowego, skoro zbywca zachowuje prawo do dalszego dysponowania przedmiotem umowy i nie dochodzi do wyrządzenia straty rozumianej jako tzw. szkoda efektywna. Zwraca się przy tym uwagę, że z punktu widzenia prawa do uznania, czy zaistniała szkoda, istotne znaczenie ma ustalenie, czy doznany uszczerbek jest następstwem okoliczności, z którymi prawo wiąże zaistnienie obowiązku odszkodowawczego. Kodeks cywilny przewiduje, że źródłem odszkodowania są zdarzenia kreujące ten obowiązek, a więc czyn niedozwolony albo niewykonanie bądź nienależyte wykonanie zobowiązania umownego.

W obu przypadkach do zaistnienia obowiązku odszkodowawczego konieczne jest zatem zawinione działanie lub zaniechanie sprawcy szkody. Zadatek natomiast jest świadczeniem zależnym od woli stron, a jego źródłem jest umowa. W konsekwencji zatrzymanie zadatku w przypadku niedojścia umowy do skutku jest wykonaniem tych zapisów umowy, które takie skutki przewidywały.

Zatrzymana lub otrzymana kwota pieniężna na gruncie prawa podatkowego jest zatem traktowana jak przychód podlegający opodatkowaniu i nie korzysta ze zwolnienia przewidzianego w art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT. Pomimo że jest formą zabezpieczenia mającego umocowanie w przepisach kodeksu cywilnego co do zasad i wysokości jego wypłaty, to jednak wprowadzenie go do umowy jest zależne od woli stron, a strony nie są zobowiązane z mocy prawa do zabezpieczania kontraktu w tej formie.

W rezultacie odszkodowania wynikające z umów nie korzystają ze zwolnienia od podatku. Przychodem w przypadku zatrzymania zadatku jest wartość tego zadatku, a w razie otrzymania zadatku w podwójnej wysokości, różnica między kwotą wcześniej wpłaconą a kwotą otrzymaną.

(EM)