zaloguj się do e-DGP
statystyki

Elektrownie chcą od fiskusa 6,5 mld zł

skomentuj

Elektrownie złożyły 550 wniosków o zwrot akcyzy za energię elektryczną i domagają się od fiskusa zwrotu ok. 6,5 mld złotych - poinformował PAP rzecznik prasowy szefa Służby Celnej i wiceministra finansów Jacka Kapicy, Witold Lisicki.

Publikacja: 16 marca 2009, 17:53 Aktualizacja: 16 marca 2009, 21:25

Dodał, że budżet nie zarezerwował takiej kwoty na ewentualne zwroty, ale jego zdaniem "nie ma większego zagrożenia, że pobraną akcyzę trzeba będzie oddać". Lisicki powtórzył wyrażone wcześniej stanowisko Ministerstwa Finansów, zgodnie z którym zwrot producentom energii podatku, którego ciężar został przerzucony na klientów, nie byłby zasadny.

Chodzi o podatek, który zapłacili producenci energii elektrycznej. 12 lutego br. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu orzekł, że polskie przepisy o akcyzie są niezgodne z unijnymi. Podatnikiem akcyzy powinien być dystrybutor energii a nie producent, jak przewiduje polska ustawa.

Nasz kraj miał czas do 1 stycznia 2006 roku na dostosowanie się do wymogów UE. Sprzeczne z unijnymi przepisy zostały zmienione 1 marca, gdy weszła w życie nowelizacja ustawy o akcyzie, dostosowująca sposób naliczania podatku do wymogów UE.

Zasadnicze znaczenie będzie miała uchwała poszerzonego, siedmioosobowego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego

Niektóre zakłady energetyczne wystąpiły o zwrot podatku, nie czekając na orzeczenie ETS, inne zrobiły to po wyroku Trybunału. Ostatecznie o tym, czy elektrownie dostaną pieniądze, przesądzą polskie sądy administracyjne, do których spółki skarżą decyzje o odmowie zwrotu.

Zasadnicze znaczenie będzie miała uchwała poszerzonego, siedmioosobowego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ma on odpowiedzieć na pytanie, "czy w świetle art. 72 par. 1 Ordynacji Podatkowej powstaje nadpłata w podatku akcyzowym podlegająca zwrotowi, w sytuacji, gdy ciężar podatku poniósł nabywca opodatkowanego towaru".

Zdaniem Ministerstwa Finansów, "państwo członkowskie może odmówić zwrotu podatku w przypadku, gdy ekonomiczny ciężar podatku został poniesiony przez inny podmiot niż podatnik ubiegający się o zwrot, a zwrot podatku na rzecz podatnika prowadziłby do jego bezpodstawnego wzbogacenia". Według MF, stanowisko takie potwierdził w swoich orzeczeniach ETS.

"Koszt każdego podatku jest w konsekwencji przerzucany na nabywców"

W przypadku akcyzy na energię elektryczną podatek odprowadza producent, a jego wielkość uwzględnia w cenie prądu sprzedawanego dystrybutorowi. Ostatecznie jednak koszt podatku ponosi zawsze konsument.

Według prawnika z kancelarii CMS Cameron McKenna Marcina Zimnego, sąd nie powinien podzielić w tej sprawie stanowiska resortu finansów.

"Koszt każdego podatku jest w konsekwencji przerzucany na nabywców. Przepisy dotyczące zwrotu podatku nienależnie zapłaconego nie uzależniają zwrotu od tego, aby podatnik faktycznie poniósł ciężar tego podatku" - wyjaśnia.

Jego zdaniem, gdyby wszyscy producenci energii elektrycznej wystąpili o zwrot całej, nienależnie zapłaconej przez nich akcyzy, kwota roszczeń mogłaby sięgnąć ok. 7-9 mld złotych.

Komentarze: 3

  • 1: Spike z IP: 213.199.225.* (2009-03-16 18:42)

    I znów złodziejskie państwo okradło podatników - dziadostwo i draństwo !!! Oczywiście przy takich przepisach będzie coraz wiecej takich sytuacji gdyż państwo bezkarnie okradnie obywateli i nie musi kasy zwracac!

  • 2: LUK z IP: 89.78.91.* (2009-03-17 09:19)

    Przecież ta akcyza została pobrana w cenie energii od każdego z nas!!! Dlaczego teraz elektrownie mają wzbogacić się naszym kosztem? Będą zwracać akcyzę odbiorcom? Wątpię! A do Spike: To nie państwo jest tu złodziejem, jeśli nie znasz zasad poboru akcyzy radziłbym ostrożniejszą ocenę.

  • 3: g z IP: 82.160.21.* (2009-03-17 22:51)

    Idąc tokiem rozumowania LUKa jezeli zapłaciłes haracz czytaj podatek akcyzowy np. od konia lub od budynku bo się pomyliłes a następnie spzredałes konia lub budynek to zwrot ci sie nie nalezy bo nie posiadasz ani konia ani budynku. czyste komunistyczne myślenie. Innego wyjścia nie było bo urzędy wydawałyby deczyje wymiarowe i niszczyłby podatników jak to juz miało miejsce w historiijeżlei państwo wstąpiło do UE i miało implementowac do porządku krajowego pewne zasady unijne a tego nie zrobiło to jest zwykle złodziejstwo.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter