ANALIZA

Ministerstwo Finansów opracowało założenia do Programu e-Podatki. Jest to pierwszy krok do przeprowadzenia kompleksowej informatyzacji administracji skarbowej. W najbliższym czasie resort finansów ogłosi konkurs, w ramach którego zostanie wybrana firma, która zajmie się realizacją Programu e-Podatki. Jakie zmiany zostaną wprowadzone? Ma powstać scentralizowana baza danych podatników - jedna dla administracji skarbowej i celnej, która będzie dostępna on-line; podatnicy będą mieć własne konta podatkowe z dostępem osobistym, internetowym, telefonicznym; każdą sprawę będzie można załatwić w dowolnym urzędzie w Polsce; NIP będzie zastąpiony jednym numerem. To tylko niektóre z założeń programu, ale wszystkie zyskują aprobatę zarówno pracowników fiskusa, jak i niezależnych ekspertów.

- Wdrożenie nowego systemu oraz skonsolidowanie baz danych używanych w całym kraju będzie milowym krokiem w procesie reorganizacji administracji podatkowej - komentuje Agnieszka Tałasiewicz, partner Ernst & Young.

Fiskus czeka na zmiany

Program e-Podatki zakłada, że nowa scentralizowana baza w wielu obszarach zastąpi funkcjonujący dziś w skarbówce system Poltax. O jego działanie zapytaliśmy Tomasza Sokolnickiego, dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie. Stwierdza on, że obecnie funkcjonujący system Poltax wraz z jego podsystemami - bez którego nie sposób wyobrazić sobie dzisiaj pracy urzędów skarbowych - powstał na początku lat 90. ubiegłego wieku.

Zdaniem Tomasza Sokolnickiego z punktu widzenia pracowników administracji podatkowej i jej klientów do podstawowych niedoskonałości tego systemu można zaliczyć: rozproszenie informacji - 401 lokalnych baz danych z ograniczonymi możliwościami wymiany informacji on-line, np. brak dostępu podatników do informacji o stanie rozliczeń i prowadzonych spraw, duża pracochłonność i mała przyjazność systemu dla użytkownika, brak powiązań i wymiany danych pomiędzy publicznymi rejestrami i bazami zewnętrznymi, brak wystarczającego wsparcia dla obsługi dokumentów elektronicznych.

- Wady te wskazują na konieczne zmiany. Jednak nowoczesne technologie nie wystarczą, ich wdrożenie powinno być połączone z niezbędnymi zmianami w obszarze organizacji i legislacji - stwierdza dyrektor krakowskiej izby.