"Jest porozumienie polityczne w sprawie zredukowanej stawki VAT" - cieszył się z sukcesu czeskiego przewodnictwa minister finansów Czech Miroslav Kalousek.

Przyjęty kompromis daje prawo tym krajom, które zechcą, stosowania obniżonej stawki VAT na świadczone lokalnie usługi o tzw. "dużym nakładzie pracy ręcznej". To np. fryzjerstwo, drobne naprawy, kaletnictwo, ale też usługi restauracyjne, o które tak bardzo od lat zabiegała Francja. Była to obietnica wyborcza prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego i jego poprzednika Jacquesa Chiraka.

"To rozwiązanie elastyczne, daje prawo, ale do niczego nie zobowiązuje" - zachwalał porozumienie unijny komisarz ds. podatków Laszlo Kovacs.

Z polskiego punktu widzenia ważna jest propozycja rozszerzenia możliwości stosowania zredukowanej stawki VAT na cały sektor budownictwa. Dotychczas było to możliwe jedynie w przypadku remontów oraz tzw. budownictwa społecznego. By móc stosować obniżony VAT (w Polsce wynosi on 7 proc.) Sejm ubiegłej kadencji przyjął tzw. szeroką definicję budownictwa społecznego, obejmując nią całe mieszkalnictwo blokowe. Teraz takie zabiegi z definicją będą zbędne.

Obniżony VAT obejmuje też usługi związane z sektorem budowlanym (czyli remonty, renowacje), ale już nie materiały budowlane. Te będą mogły korzystać ze zredukowanej stawki tylko, jeśli stanowią część całej usługi świadczonej przez dewelopera czy spółdzielnię.

Porozumienie zapadło jednomyślnie, ale sześć krajów: Niemcy, Dania (stosująca jednolitą stawkę 25 proc.), Czechy, Bułgaria, Litwa i Estonia zgłosiły osobną deklarację, według której uciekanie się do obniżonej stawki VAT powinno być ograniczone do minimum, bo nie jest to najlepszy sposób wspierania rozwoju gospodarczego.

Polska - przeciwnie: poparła propozycję KE

"Myślę, że zezwolenie na stałe obniżenie stawek VAT na usługi pracochłonne ma pewien sens, szczególnie w obecnej trudnej sytuacji gospodarczej" - powiedział na konferencji prasowej minister finansów Jacek Rostowski.

W porównaniu z oryginalną propozycją KE, z listy towarów i usług objętych obniżoną stawką wypadły jednak pieluszki dziecięce - powiedziała PAP rzeczniczka Kovacsa, Maria Asimakopulu. By doprowadzić do porozumienia, czeskie przewodnictwo kilkakrotnie przedstawiało nową listę; ostatecznie przepadł pomysł rozszerzenia kategorii produktów farmaceutycznych na wszystkie produkty higieniczne, w tym pieluszki.