Za takim rozwiązaniem opowiedziało się ostatnio Ministerstwo Finansów, a wcześniej resort przedsiębiorczości i technologii w projekcie dotyczącym uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym (projekt jest już po konsultacjach społecznych, czeka na rozpatrzenie przez Komitet Stały Rady Ministrów).

To byłaby druga rewolucja w rozliczaniu strat – tym razem na korzyść podatników. Przypomnijmy, że od 1 stycznia br. obowiązuje już w CIT zakaz łączenia strat z kapitałów pieniężnych z dochodami z działalności gospodarczej (i odwrotnie).

Co się zmieni

Obecnie podatnik może rozliczać stratę podatkową z danego źródła przychodów w okresie nie krótszym niż dwa lata i nie dłuższym niż pięć lat. W jednym roku nie można bowiem rozliczyć więcej niż 50 proc. straty z danego roku.

Po zmianach, zgodnie z projektem, który jest już po konsultacjach, podatnik będzie mógł wybrać nową metodę albo starą.

Nowa ma polegać na tym, że stratę nieprzekraczającą 5 mln zł z danego źródła będzie można odliczyć w jednym z pięciu lat jednorazowo. Jeżeli strata będzie wyższa, podatnik odliczy kwotę 5 mln zł jednorazowo oraz 50 proc. pozostałej kwoty straty.

Jeśli dochód w danym roku będzie za niski, aby stratę odliczyć jednorazowo, to możliwość ta przejdzie na kolejny rok z pięciu.

Podatek będzie później

– Dzięki szybszemu rozliczeniu straty zapłata podatku dochodowego zostanie w wielu przypadkach odroczona w czasie – wskazuje Jacek Wojtach, doradca podatkowy i menedżer w MDDP.

Dziś podatnik, który w ubiegłym roku poniósł 5 mln zł straty, a w bieżącym roku osiąga dochody również na poziomie 5 mln zł, musi zapłacić podatek od kwoty 2,5 mln zł. – Po zmianach w takiej sytuacji podatku w roku odliczenia straty nie będzie wcale – tłumaczy Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i dyrektor w Grant Thornton.

Jacek Wojtach zwraca uwagę na to, że korzyść będzie jeszcze większa, jeżeli podatnik osiągnie dochody tylko w jednym z pięciu lat podatkowych następujących po roku wykazania straty. – Bez mechanizmu jednorazowego odliczenia część straty pozostałaby wówczas nierozliczona – wskazuje ekspert.

– Korzyść odniosą przede wszystkim mali i średni przedsiębiorcy – uważa Jacek Wojtach.

Na zalety tego rozwiązania wskazuje także Małgorzata Samborska. – Propozycja MF poprawiłaby sytuację finansową podatników, którym przydarzyła się strata, np. z uwagi na poczynione inwestycje. Ograniczy też ilość biurokracji związanej z rozliczaniem strat – podsumowuje Samborska.

Skutki zmiany ilustrują przykłady.

Przykład 1

Spółka zakończy 2019 r. stratą podatkową w wysokości 3 mln zł. W 2020 r. uzyska dochód w wysokości 3,6 mln zł, a w kolejnych czterech latach znów poniesie stratę. Jak będą wyglądały rozliczenia w tym przypadku, tłumaczy Radosław Kowalski, doradca podatkowy.

Obecnie

W 2020 r. spółka odejmie od dochodu 1,5 mln zł straty (50 proc. z 3 mln zł). Zapłaci więc podatek od 2,1 mln zł.

Podatek wyniesie 399 tys. zł (2,1 mln zł x 19 proc.).

– Ponieważ w kolejnych czterech latach znów miała straty, to nie będzie mogła rozliczyć drugiej połowy straty – mówi Radosław Kowalski.

Zgodnie z propozycją MF

W 2020 r. spółka odejmie od dochodu całą stratę z 2019 r., czyli 3 mln zł. Zapłaci więc podatek tylko od 600 tys. zł dochodu.

Podatek wyniesie 114 tys. zł (600 tys. zł x 19 proc.).

Różnica w podatku w 2020 r.: 285 tys. zł.

 

Przykład 2

Spółka zakończy 2019 r. stratą podatkową w wysokości 5,4 mln zł. W kolejnych trzech latach uzyska dochód w wysokości: w 2020 r. – 3,6 mln zł, w 2021 r. – 200 tys. zł, w 2022 r. – 1,6 mln zł. Natomiast w następnych dwóch latach znów poniesie stratę.

Obecnie

Spółka rozliczy stratę z 2019 r. w następujący sposób:

w 2020 r. kwotę 2,7 mln zł (50 proc. z 5,4 mln zł), zapłaci więc podatek od 900 tys. zł dochodu, co wyniesie 171 tys. zł (900 tys. zł x 19 proc.),

w 2021 r. kwotę 200 tys. zł (podatek wyniesie 0 zł),

w 2022 r. kwotę 1,6 mln zł (podatek wyniesie 0 zł).

Pozostała część straty z 2019 r. (900 tys. zł) nie zostanie rozliczona – zwraca uwagę Radosław Kowalski.

Zgodnie z propozycją MF

Spółka rozliczy:

w 2020 r. kwotę 3,6 mln zł straty z 2018 r. (podatek wyniesie 0 zł),

w 2021 r. kwotę 200 tys. zł (podatek wyniesie 0 zł),

w 2022 r. kwotę 1,6 mln zł straty (podatek wyniesie 0 zł).

Cała strata z 2019 r. zostanie odliczona i to już w 3 lata.

Przykład 3

Spółka zakończy 2019 r. stratą podatkową w wysokości 10,4 mln zł. W kolejnych trzech latach uzyska dochód w wysokości: 2020 r. – 7,6 mln zł, w 2021 r. – 6,2 mln zł, w 2022 r. – 1,6 mln zł. Natomiast w następnych dwóch latach znów poniesie stratę.

Obecnie

Spółka rozliczy stratę z 2019 r. w następujący sposób:

w 2020 r. kwotę 5,2 mln zł (50 proc. z 10,4 mln zł), zostanie jej 2,4 mln zł dochodu za 2020 r., a więc zapłaci 456 tys. zł podatku (2,4 mln zł x 19 proc.),

w 2021 r. kwotę 5,2 mln zł (50 proc. z 10,4 mln zł), przez co strata będzie w całości rozliczona, spółce zostanie 1 mln zł dochodu za 2021 r., a więc zapłaci 190 tys. zł podatku (1 mln zł x 19 proc.).

Zgodnie z propozycją MF

Spółka rozliczy stratę z 2019 r. w następujący sposób:

w 2020 r. – odliczy kwotę 7,6 mln zł (5 mln zł + 50 proc. z pozostałych 5,4 mln zł daje 7,7 mln zł, ale jeśli dochód spółki w 2020 r. wyniesie 7,6 mln zł, to odliczy ona 7,6 mln zł), podatek wyniesie 0 zł,

w 2021 r. odliczy pozostałe 2,8 mln zł.

Przykład 4

Spółka zakończy 2019 r. stratą podatkową w wysokości 8 mln zł, a w latach 2020–2023 będzie miała po 10 mln zł dochodu. Jak będą wyglądały rozliczenia w tym przypadku, tłumaczy Jacek Wojtach.

Obecnie

Spółka:

w 2020 r. odejmie 4 mln zł straty (50 proc. z 8 mln zł), a więc od 6 mln zł dochodu (10 mln zł – 4 mln zł) zapłaci podatek w wysokości 1,14 mln zł,

w 2021 r. odliczy kolejne 4 mln zł straty (50 proc. z 8 mln zł), a więc znów zapłaci podatek w wysokości 1,14 mln zł.

Zgodnie z propozycją MF

Spółka:

w 2020 r. – odejmie 6,5 mln zł straty (5 mln zł jednorazowego odliczenia + 50 proc. z pozostałych 3 mln zł), a więc podatek zapłaci od dochodu wynoszącego 3,5 mln zł (10 mln zł – 6,5 mln zł), czyli 665 tys. zł,

w 2021 r. – odliczy pozostałe 1,5 mln zł straty, a więc od dochodu w wysokości 8,5 mln zł (10 mln zł – 1,5 mln zł) zapłaci podatek, który wyniesie 1 615 tys. zł.

Przykład 5

Spółka będzie miała w latach 2019-2021 po 8 mln zł straty podatkowej (w sumie to 24 mln zł), a w 2022 r. uzyska 30 mln zł dochodu.

Obecnie

Spółka:

w 2022 r. odliczy od dochodu 12 mln zł straty (50 proc. z 24 mln zł), a więc zapłaci podatek od 18 mln zł dochodu, wyniesie on 3,42 mln zł (18 mln zł x 19 proc.).

Do rozliczenia w kolejnych latach zostanie jej 6 mln zł strat z lat 2019–2021.

Zgodnie z propozycją MF

Spółka:

w 2022 r. odliczy od dochodu 19,5 mln zł straty (3 x 5 mln zł + 50 proc. z pozostałych 9 mln zł), a więc zapłaci podatek od 10,5 mln zł dochodu, wyniesie on 1 mln 995 tys. zł (10,5 mln zł x 19 proc.).

Różnica w podatku: 1 425 tys. zł.

Do rozliczenia w kolejnych latach zostanie jej 4,5 mln zł strat z lat 2019–2021 – wylicza Jacek Wojtach. ©℗

Projektowane brzmienie art. 9 ust. 3 ustawy o PIT i art. 7 ust. 5 ustawy o CIT

O wysokość straty ze źródła przychodów, poniesionej w roku podatkowym, podatnik może:

obniżyć dochód uzyskany z tego źródła w najbliższych kolejno po sobie następujących pięciu latach podatkowych, z tym że wysokość obniżenia w którymkolwiek z tych lat nie może przekroczyć 50 proc. kwoty tej straty, albo

obniżyć dochód uzyskany z tego źródła w jednym z najbliższych kolejno po sobie następujących pięciu latach podatkowych poprzez jednorazowe odliczenie od dochodu kwoty nieprzekraczającej 5 mln zł. Jeżeli odliczenie przekracza wartość 5 mln zł, nieodliczona kwota podlega rozliczeniu w którymkolwiek z tych lat, jednak w wysokości nie wyższej niż 50 proc. tej pozostałej do odliczenia kwoty.