Jak już wspomniałem środek trwały (a także wartość niematerialna i prawna) to coś takiego co w firmie używane będzie dłużej niż rok. To jednak reguła od której przewidziano wyjątkowo ważny wyjątek. Otóż, w praktyce jest tak tylko z tymi składnikami, które kosztują powyżej 3,5 tys. zł.

Jeśli kosztowały mniej mamy trzy możliwości. Pierwsza – nie uznawać takiej rzeczy za środek trwały i rzecz wpisać od razu w koszty. Druga – uznać rzecz za środek trwały i dokonać jednorazowego odpisu amortyzacyjnego, czyli wpisać całą kwotę w koszty, a rzecz umieścić w ewidencji środków trwałych. Trzecie – uznać rzecz za środek trwały i normalnie amortyzować, czyli wpisywać w koszty podatkowe po kawałku.

Ale uwaga. Samo spojrzenie na fakturę dokumentującą nasz zakup nie wystarczy żeby ustalić, czy wartość początkowa jest większa, czy mniejsza niż 3,5 tys zł.

Jak jednak ustalić ile jest wart nasz zakup ? Otóż musimy ustalić jaka jest cena nabycia środka trwałego.

Co do zasady, tak rozumiana cena nabycia to wartość netto zakupu, a zatem cena pomniejszona o VAT.

Tyle tylko, że tak jest jedynie wówczas, gdy ktoś jest aktywnym podatnikiem tego podatku, a zatem gdy podatek zawarty w cenie może być potraktowany jako podatek naliczony.

Innymi słowy, gdy mamy prawo odliczyć sobie taki VAT, wartość początkowa ustalana jest jako kwota netto (cena minus VAT). Wartość początkowa w kwocie brutto (cena całkowita z VAT) będzie brana pod uwagę wówczas gdy w momencie dokonywania zakupu korzystamy ze zwolnienia z VAT, albo też zakup ten ma związek ze sprzedażą nieopodatkowaną.

W tych przypadkach VAT naliczony w cenie sprzedaży nie podlega bowiem odliczeniu.

A skoro nie można go odliczyć to nie pomniejsza on wartości początkowej dla potrzeb amortyzacji.

Dla osób wymagających prawniczego żargonu i nie znoszących odstępstw od ustawowego żargonu wyjaśniam – zanim znów wytkną mi upraszczanie sprawy –, że chodzi o takie przypadki, gdy „zgodnie z odrębnymi przepisami podatek od towarów i usług nie stanowi podatku naliczonego albo podatnikowi nie przysługuje obniżenie kwoty należnego podatku o podatek naliczony albo zwrot różnicy podatku w rozumieniu ustawy o podatku od towarów i usług”.

Wspomniane odrębne przepisy to oczywiście przede wszystkim ustawa o VAT oraz przepisy wykonawcze wydane na jej podstawie.

A teraz znów po polsku, czyli prosty przykład. Kupujemy komputer za 3 tys. zł netto. Cena z VAT (22 proc.) to 3,66 tys. zł. Jeśli mamy prawo do odliczenia sobie 660 zł VAT w ramach rozliczeń vatowskich, to wartością początkową komputera dla celów amortyzacji będzie kwota 3 tys. zł. A zatem komputer taki będziemy mogli albo uznać za środek trwały, albo tez nie w zależności od tego co sami postanowimy.

Jeśli uznamy, że nie chcemy traktować go jako środek trwały, stanie się on wyposażeniem (z uwagi na to, że jego wartość przekracza 1,5 tys. zł), całe 3 tys. zł wpiszemy od razu w koszty, a 660 zł rozliczymy jako podatek naliczony w ramach rozliczenia VAT. I tu, niezależnie od tego, jak długo będzie później ten komputer użytkowany, urząd nie będzie mógł się do niczego przyczepić. Takie rozliczenie będzie jak najbardziej poprawne.

Gdy jednak zakupu takiego dokonamy w momencie gdy przysługuje nam zwolnienie z VAT, albo też w związku z prowadzeniem czynności, które z VAT są zwolnione, albo też w związku z wykonywaniem czynności, które w ogóle nie podlegają opodatkowaniu VAT, a zatem gdy nie będzie możliwości odliczenia VAT zawartego w cenie komputera, wartość początkowa wyniesie 3,66 tys. zł. A to oznacza, że nie będzie zmiłuj się i komputer trzeba będzie amortyzować. I to w ratach a nie jednorazowo.

Chyba, że zamierzamy używać go krócej niż rok. Ale takie przypadki, zdarzają się raczej rzadko.