Polska to raj podatkowy. Dla bogatych

autor: Artur Patrzylas15.12.2017, 09:00; Aktualizacja: 15.12.2017, 14:30
Symptomatyczne jest, że „liniowe” lub wręcz „regresywne” systemy podatkowe charakteryzują kraje, które od niedawna posiadają kapitalistyczne wolnorynkowe gospodarki.

Symptomatyczne jest, że „liniowe” lub wręcz „regresywne” systemy podatkowe charakteryzują kraje, które od niedawna posiadają kapitalistyczne wolnorynkowe gospodarki.źródło: ShutterStock

Może się wydawać, że mamy system podatkowy gwarantujący obywatelom sprawiedliwą redystrybucję gospodarczego wzrostu. Nic bardziej mylnego.

Reklama


Reklama


KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (53)

  • Jaa(2017-12-16 13:19) Zgłoś naruszenie 00

    @prawnik Z tego co pamiętam słowa "kasta" o sędziach oficjalnie użyła sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego Irena Kamińska. Ale to dość dobre słowo w ocenie tego, jak traktowane jest społeczeństwo. Jedni muszą płacić ZUSy, podatki i pracować do 65 roku życia (a pewnie niedługo do 70) a inni mają immunitety, nie płacą ZUS-ów i zamiast emerytury w wysokości może 30% ostatnich dochodów dostają stan spoczynku w wysokości praktycznie ostatnich dochodów. Jest to ewidentny system kastowy. Gdyby była tu jakaś dobrowolność, to co innego. Ale nie ma żadnej dobrowolności. Jest przymus. A trzeba być świadomym, że kasta sędziowska nie omieszka wymierzyć surowej kary temu, kto ze swoich obowiązków podatkowych się nie wywiąże. Czerpią korzyści i uciskają społeczeństwo. Być może są tez porządni ludzie, którzy sami uważają że jest to chory układ, ale jako grupa tak to właśnie wygląda. Tak więc, nie wiem co Cię dziwi w użyciu tego słowa.

    Odpowiedz
  • Voxveritas(2017-12-16 10:48) Zgłoś naruszenie 461

    Gdybyśmy mieli przyzwoitą klasę polityczną a w roku 1989 pozbyli się towarzyszy usłużnych tamtemu systemowi, to dzisiaj nie musielibyśmy wysłuchiwać różnych bredni "geniuszy ekonomicznych . I istniałaby szansa na funkcjonowanie prawdziwie liberalnego i pro obywatelskiego systemu podatkowego, Gdzie płacenie niskich i niezakamuflowanych podatków stanowiłoby obywatelski honor a nie absurdalnie penalizowany system dla hołoty. Niskie podatki i racjonalny system składek emerytalno-rentowo-zdrowotny uzdrowiłby system płac i relacje pracownik-pracodawca. Brednie w kategorii kłamstwa publicznego o systemie emerytalnym (z przypadłościami), oraz wymyślone licznie legislacje podatkowe w rzeczywistości na koniunkturalne potrzeby aktualnie rządzących mafii politycznych (piszę o historii), jakoby mających uregulować system poboru podatków to gumno dla nas hołoty.

    Odpowiedz
  • czytelnik(2017-12-16 08:02) Zgłoś naruszenie 52

    Powiem tylko tyle. Od razu widać, że artykuł pisał teoretyk, który nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności gospodarczej.

    Odpowiedz
  • Ło Kule(2017-12-15 20:08) Zgłoś naruszenie 00

    Artykuł sugeruje, że w Polsce mamy raj podatkowy, a jak nie patrzeć przedsiębiorcy uciekają do krajów ościennych – Czechy, Słowacja, Rumunia, Bułgaria, Litwa, Łotwa, Estonia… nawet Rosja. Lepiej jej też w Irlandii, UK itp. Mniej korzystnie jest chyba tylko w Niemczech, Francji, Hiszpanii… więc o czym mowa? Poza tym póki jesteśmy w UE, nikt nie zabroni przedsiębiorcom przenieść interesu poza granice. Artykuł po linii rządowej ;-)

    Odpowiedz
  • ŁoKule(2017-12-15 20:07) Zgłoś naruszenie 00

    Ło kule

    Odpowiedz
  • Jaa(2017-12-15 20:06) Zgłoś naruszenie 71

    1) CIT płaci firma, właściciel żeby coś z tego mieć musi wypłacić dywidendę. A to kolejne 19% podatku, od już opodatkowanych zysków firmy. 2) pytanie ile ZUS i US zwróci w przypadku wykazania straty. 3) podatki od nieruchomości są potrzebne i powinny być zamienne z podatkami dochodowymi. Płaciłoby się wyższy podatek. Dzięki temu uniknęłoby się sytuacji bogaczy, którzy nie płacą w ogóle podatku, bo oficjalnie nie wykazują dochodu. Mógłby też być jakiś pułap zwolniony z podatku. 4) Kwota wolna od podatku jest żenująco niska 5) Kwota czyniąca "bogatym" --> 32% jest żałosna. To poziom zbliżony do kwoty wolnej od podatku w normalnych krajach. 6) Przychody "na czarno" nie są w ogóle opodatkowane 7) Przychody z np. oficjalnego wynajmu są opodatkowane stosunkowo nisko 8) Są w kraju kasty, które nie muszą płacić różnych danin. Np. sędziowie, rolnicy itp. w zamian otrzymują jednak bardzo wysokie świadczenia, na które nie mogą liczyć inni, którzy płacą bardzo wysokie podatki.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • kezu(2017-12-15 13:56) Zgłoś naruszenie 67

    Niedobrze to napisaliście. 20% od 100 tys to 20 tys zł a 29% od 4,5 tys (średnia krajowa) to 1300 zł. 20 tys to jest piętnaście razy więcej niż 1300. Na pierwszy więc rzut oka wydaje się, że bogaty płaci 15 razy większe podatki. Jednak faktycznie, ktoś kto zarabia 22 razy więcej płaci tylko 15 razy więcej podatków. Dopiero to ilustruje, że polski system podatkowy wspiera bogatych kosztem mniej zarabiających... Proszę - bądźcie precyzyjni.

    Odpowiedz
  • totalny lewacki bełkot(2017-12-15 13:21) Zgłoś naruszenie 1013

    totalny lewacki bełkot

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • :)(2017-12-15 12:40) Zgłoś naruszenie 11

    Najpierw podstawy, próg mamy jeden. 85.....

    Odpowiedz
  • wiesław wadowski(2017-12-15 11:38) Zgłoś naruszenie 613

    dobry artykuł tylko dużo, dużo za długi

    Odpowiedz
  • Katarzyna(2017-12-15 11:31) Zgłoś naruszenie 245

    Najbardziej podoba mi się sformułowanie że osoba prowadząca działalność "inkasuje" 100 tys. miesięcznie. Skoro to takie proste, to zachęcam autora, żeby również "zainkasował" odpowiednie wynagrodzenie. Żenada. A może powinniśmy spojrzeć na problem podatków z drugiej strony? Ten, który zarabia miesięcznie 100 tys zł prowadząc własną firmę oddaje państwu 20 tys. A ten który zarabia 5 tys miesięcznie - nie mógłby tyle oddać (choć to byłoby sprawiedliwe) - oddaje więc dużo mniej, by miał z czego żyć.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • UMCS(2017-12-15 11:27) Zgłoś naruszenie 186

    a czego sie podziewać po artykule teoretyka po studiach (na studiach dr), który nigdy nie siedział w biznesie a na świat patrzy przez pryzmat swojej nedznej pensji i stypednium dr?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • suv(2017-12-15 11:17) Zgłoś naruszenie 83

    "Jak to możliwe, że problem, który dotyczy większości społeczeństwa, jest tak mało obecny w debacie publicznej i politycznej? " A JAKI ISTOTNY TEMAT JEST OBECNY? LATA DZIAŁANIA MAFII PREZESÓW SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH? A MOŻE CZYŚCICIELE KAMIENIC? JAKOŚĆ ŻYWNOŚCI?! NIE!! 2/3 ZAJMUJE SIĘ WYNURZENIAMI JAKICHŚ DZIADKÓW I WYBORAMI WŁADZ WEWNĘTRZNYCH W PARTIACH, CZASEM KANAPOWYCH.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • wykluczacz(2017-12-15 10:56) Zgłoś naruszenie 1114

    Mimo że bogaci procentowo płacą mniej, to nominalnie więcej. Nie widzę powodu, żeby płacili więcej nominalnie, skoro (nominalnie) od Państwa dostają tyle samo: tak samo mogą korzystać z sądów, ochrony policji, dróg, itd. Żaden obywatel z tytułu płacenia wyższych podatków dochodowych nie otrzymuje więcej. Jedyna różnica jest w podatkach od nieruchomości, ale to nie to samo, co podatek dochodowy.

    Pokaż odpowiedzi (8)Odpowiedz
  • biznesmen(2017-12-15 10:54) Zgłoś naruszenie 218

    Artur Patrzylas. Zamiast marnować swoje zycie na doktoracie, możę założ Pan działalność i za pare lat zastanów się nad tym co napisał, mając szerszą perspektywę.

    Odpowiedz
  • prawnik(2017-12-15 10:39) Zgłoś naruszenie 225

    Artur Patrzylas... Może to właśnie drzewa przesłoniły redaktorowi patrzenie na las? Z fragmentu rzeczywistości, któy przedstawił, wyciągnął fragmentaryczne wnioski. Ewentualnie dopuszczam taką możliwość, że uroczo bzdurny tytuł wymyślił nie autor, tylko korektor. Właśnie po to, byśmy się powkurzali czytając. I zrobili klikalność.

    Odpowiedz
  • Janek z MF(2017-12-15 10:23) Zgłoś naruszenie 249

    Tylko, że ten prowadzący "jednoosobową działalność biznesową" nie ma płatnych urlopów, nie korzysta z systemu świadczeń socjalnych, w chorobie nikt go nie zastąpi a emeryturę dostanie głodową ... Pan Patrzylas wypisuje populistyczne bzdury, bez refleksji i zastanowienia.

    Odpowiedz
  • prawnik(2017-12-15 09:37) Zgłoś naruszenie 412

    Nie. Polska to podatkowe piekło. Cechą raju podatkowego jest rajska ŁATWOŚĆ płacenia ZROZUMIAŁYCH oraz NISKICH podatków. Polskie podatki płaci się UCIĄŻLIWIE, ustawy podatkowe to NIEZROZUMIAŁE pole minowe, na którym nie wiadomo co wybuchnie (zawsze tuż przed terminem przedawnienia). A sama wysokość podatków jest i tak wielokrotnie wyższa, niż w tzw. "rajach" (efektywne stawki podatkowe - czyli te, uwzględniające kilkukrotne opodatkowanie tych samych pieniędzy, dochodzą nawet do 80%). Więc nie wciskajcie kitu. Polska nie jest, nie była i zapewne nigdy nie będzie rajem podatkowym. Co wie każdy, kto podatki płaci.

    Odpowiedz
  • czytelnik(2017-12-15 09:36) Zgłoś naruszenie 64

    skoro teraz jest raj, to jak nazwać poprzednia sytuację np. z VAT

    Odpowiedz
  • XXYYZZ(2017-12-15 09:31) Zgłoś naruszenie 422

    Polska, to nie jest kraj dla biednych ludzi. Polska, to nie jest kraj dla starych ludzi. Polska, to nie jest kraj dla chorych ludzi. Polska to kraj i raj dla partii rządzących.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama