Chodziło o przedsiębiorcę, który spóźnił się z zakończeniem remontu drogi o 18 dni. Został z tego powodu obciążony karą umowną. Chciał ją odliczyć od przychodu. Zwrócił uwagę na to, że lista kar, które nie mogą być zaliczone do podatkowych kosztów jest ściśle określona w art. 23 ust. 1 pkt 19 ustawy o PIT (i art. 16 ust. 1 pkt 22 ustawy o CIT). Są to kary, które wynikają z wad sprzedawanych towarów bądź wykonanych robót i usług albo ze zwłoki w zamianie towaru wadliwego na niewadliwy lub w usunięciu wad wykonanych robót i usług. Przepisy nie mówią nic o karach za nieterminowe wykonanie robót. Przedsiębiorca przekonywał, że zapłata kary za opóźnienie w wykonaniu robót służy zabezpieczeniu źródła przychodów, bo chroni przed złą opinią na rynku budowlanym. Dyrektor IS w Poznaniu stwierdził jednak, że ustawodawcy chodziło o wyłączenie z kosztów podatkowych wszystkich sankcji związanych z nienależytym wykonaniem zobowiązania.

Tego samego zdania były sądy obu instancji. WSA we Wrocławiu orzekł, że kary za opóźnienie nie spełniają definicji kosztu podatkowego, bo są tylko pośrednio związane z przychodem (przez to, że wynikają z umów, których realizacja służy osiągnięciu przychodu). NSA nawiązał również do swoich innych wyroków (m.in. o sygn. akt II FSK 2775/12 i II FSK 2629/11). 

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 9 sierpnia 2017 r., sygn. akt II FSK 1860/15.