statystyki

NSA: Korzyść z użyczenia to również nieodpłatny przychód

autor: Łukasz Zalewski10.07.2017, 16:00
pieniądze, kasa, banknot

NSA orzekł, że jeśli z istoty umowy, takiej jak umowa użyczenia, wynika, iż jest ona nieodpłatna, to podatnik otrzymujący świadczenie uzyskuje nieodpłatne świadczenie.źródło: ShutterStock

Jeśli z istoty umowy wynika, że jest ona nieodpłatna, to podatnik otrzymujący na jej podstawie świadczenie, musi zapłacić podatek – orzekł NSA.

Reklama


Sprawa dotyczyła spółki zawierającej z różnymi podmiotami umowy użyczenia o nieodpłatnym charakterze. Ich przedmiotem są m.in. grunty, budynki, budowle, lokale, stacje transformatorowe itp. Niektóre z umów przewidują, że spółka musi ponosić pewne ciężary, np. podatek od nieruchomości związany z przedmiotem użyczenia bądź koszty bieżącego utrzymania nieruchomości.

Spór z fiskusem dotyczył tego, czy w związku z umowami użyczenia firma uzyskuje przychód z nieodpłatnych świadczeń.

Spółka uważała, że przychód z nieodpłatnych świadczeń może powstać tylko wtedy, gdy strony nadały odpłatnej czynności prawnej charakter nieodpłatny.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Janek(2017-07-10 17:57) Zgłoś naruszenie 41

    Na upartego, to można twierdzić, że nawet jeśli ktoś kogoś podwiezie swoim autem do domu, albo zaprosi na kawę, to ten podwieziony, albo napojony kawą otrzymuje "nieodpłatne świadczenie" i powinien płacić od tego podatek, mimo, że nie ma to nic wspólnego z działalnością gospodarczą. Nie stosuje się do takich rzeczy ustawy o podatku od spadków i darowizn, ponieważ podwiezienie i zaproszenie na kawę to nie są darowizny. Nie ma tutaj też żadnej kwoty wolnej i być może już powinniśmy sobie założyć jakąś ewidencję otrzymanych powyższego rodzaju "nieodpłatnych świadczeń", wszystko to wycenić wg jakichś tam cen, na koniec roku doliczać do zeznania podatkowego i... płacić, płacić, płacić! Wcale nie żartuję: Rząd rozpaczliwie szuka pieniędzy na 500+ itp. i kto wie, czy lada dzień nie weźmie się za "nieodpłatne świadczenia"...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama