ROZMOWA

•  Na jakim etapie są prace nad projektem ustawy o podatku akcyzowym? Jeden projekt tej ustawy był już przygotowany przez Ministerstwo Finansów.

- We wtorek projekt trafił do konsultacji wewnątrzresortowych, czyli zarówno do komórek w samym Ministerstwie Finansów, jak i do jednostek terenowych, czyli izb celnych i skarbowych oraz urzędów kontroli skarbowej. Projekt i jego założenia zostały przeze mnie zaakceptowane i skonsultowane z ministrem Rostowskim.

•  Kiedy projekt będzie konsultowany międzyresortowo?

- Mamy tydzień na konsultacje wewnątrzresortowe. Po uwzględnieniu uwag projekt musi zostać zaakceptowany przez kierownictwo MF, a następnie zostanie przesłany do konsultacji zewnętrznych.

•  Czyli kiedy?

- W II połowie marca.

•  Czy rząd zajmie się nim jeszcze przed wakacjami?

- Myślę, że tak.

•  Co zmieni się w tym projekcie w porównaniu z jego poprzednią wersją?

- Niewiele. Część zmian to sprawy techniczne.

O nowościach w ustawie akcyzowej

•  Jakiś przykład?

- Odchodzimy np. od określenia minimalnej objętości zbiorników w składzie podatkowym. Obecnie było to 500 m3. Nastąpi tu większa liberalizacja.

•  Co zmieni się w zakresie opodatkowania papierosów?

- Odchodzimy od opodatkowania zapasów. Wychodząc z założenia, że podwyżki stawek akcyzy na papierosy, które wejdą w życie od 1 stycznia 2009 r., dostosują nas do wymagań unijnych. W następnych etapach można się spodziewać w tym zakresie tylko ruchów inflacyjnych, ewentualnie związanych z kursem euro. W związku z tym nikt nie będzie ze względów podatkowych gromadził zapasów. Tym samym opodatkowanie zapasów nie będzie miało sensu, a ustawa o podatku akcyzowym nie powinna być regulatorem rynku.

•  Jak będzie opodatkowana energia? Czy obowiązki podatkowe zostaną przeniesione z producentów na dostawców?

- Oczywiście, że tak. Zgodnie z dyrektywą unijną przenosimy opodatkowanie energii elektrycznej z producentów na dystrybutorów. Ta zmiana powinna być wprowadzona już dawno.

•  Stawka na energię się nie zmieni?

- Nie. Nadal będzie wynosić 20 zł za MWh.

•  Co z opodatkowaniem węgla i koksu?

- Będą opodatkowane ze zwolnieniem do 2012 roku. Tak, jak zapowiadaliśmy wcześniej.

O opodatkowaniu gazu ziemnego

•  Czy projekt przewiduje jakieś nowości? Coś, czego dotychczas nie było?

- Jest jedna nowość. Zdecydowaliśmy się z ministrem finansów na równe opodatkowanie paliw do napędu pojazdów. Nowym paliwem, które pojawia się na rynku, jest gaz ziemny. W tym zakresie chcemy opodatkować to paliwo na minimalnym poziomie. Oznacza to, że włączymy do opodatkowania paliw także CNG, który będzie objęty akcyzą na poziomie 7 gr za 1 m3, co w cenie będzie stanowiło 5 proc. To będzie naprawdę nieznacząca podwyżka, a w porównaniu z cenami benzyny lub LPG gaz ziemny nadal będzie atrakcyjnym paliwem. Na pewno nie spowoduje to perturbacji na rynku i nie będziemy odchodzić od preferowania ekologicznych i alternatywnych źródeł napędu.

•  To po co gaz ziemny obejmować akcyzą?

- Dla zasady powszechności opodatkowania paliw do napędu pojazdów. Będzie to też szansa dla rozwoju tego rynku.

•  Co z opcją podatku ekologicznego?

- Nie są prowadzone w tym zakresie prace. Nadal samochody objęte będą akcyzą.

O zwrocie akcyzy od samochodów

•  Kiedy ustawa o zwrocie akcyzy od samochodów sprowadzonych z zagranicy trafi pod obrady rządu?

- Projekt tej ustawy został już przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. W marcu zajmie się nim rząd. W kwietniu zapewne trafi do Sejmu. Tam nie powinna napotkać specjalnych trudności.

•  Czyli wejdzie w życie jeszcze przed wakacjami?

- Mam taką nadzieję.

•  Mimo braku tej ustawy urzędy celne radzą sobie ze zwrotami akcyzy od samochodów sprowadzonych z zagranicy.

- Urzędy radzą sobie z tymi zwrotami, stosując przepisy Ordynacji podatkowej i bardzo dobrze, że podatnicy mogą otrzymać zwrot podatku wcześniej.

•  To, czy specjalna ustawa jest jeszcze potrzebna?

- Tak. Projekt tej ustawy wprowadza specjalne zwolnienie z opodatkowania PIT zwrotów z podatku akcyzowego. Dziś osoby, które otrzymały zwrot z urzędu celnego, nie są świadome, że od takiego zwrotu trzeba zapłacić PIT. Specjalna ustawa wprowadza zwolnienie z tego podatku dla tych, którzy wcześniej taki zwrot otrzymali.

O podwyżkach dla celników

•  Jest pan szefem Służby Celnej. Objął pan to stanowisko w trudnym okresie protestów celników. W styczniu obiecano im podwyżki w wysokości 500 zł na etat. Kiedy te pieniądze trafią do funkcjonariuszy?

- Chcielibyśmy, aby jak najszybciej. Rozporządzenie, które zwiększa widełki płacowe dla funkcjonariuszy, otrzymało pozytywną opinię centrum legislacyjnego rządu. Wejdzie w życie najprawdopodobniej w ciągu dwóch tygodni.

•  To wypłaty kiedy?

- Może w pierwszych tygodniach kwietnia z wyrównaniem od 1 stycznia 2008 r.

•  Związki zawodowe celników mówią, że te 500 zł to tylko słowa, bo w rzeczywistości taka kwota do nich nie trafi.

- To jest średnio 500 zł na każdy etat. Funkcjonariusze i urzędnicy dostają też dodatek stażowy, którego w części instytucji prywatnych nie ma. Również regulaminowo każdy funkcjonariusz dwa razy w roku dostaje nagrodę. Tak czy inaczej 500 zł trafi do każdego celnika, np. w formie 380 zł plus 20 proc. dodatku. A dodatkowo dostanie nagrodę dwa razy w roku.

Oczywiście każdy chciałby dostać 500 zł plus coś dodatkowo. To plus dodatkowo znajdzie się w ustawie modernizacyjnej.

•  A co z wypłatami środków za nadgodziny?

- Nad tym też pracujemy. Nadgodziny wyliczane są na podstawie średniej z ostatnich trzech miesięcy. Środki, jakie są na to potrzebne, to ok. 11 mln zł. Pieniądze dla Służby Celnej na podwyżki i na nadgodziny mamy zagwarantowane.

•  Gdzie są zagwarantowane?

- Środki na podwyżki w jednej części znajdują się w ustawie budżetowej. To jest 244,5 zł. Natomiast druga część pochodzi z poz. 60 rezerw celowych budżetu państwa, tj. rezerwy na podwyżki w administracji.

•  Czyli części, do której roszczą sobie prawa także pracownicy organów skarbowych?

- Tak naprawdę wszyscy pracownicy administracji mogą sobie do tej części rościć prawa. Każdy pracownik administracji może żądać jakichś pieniędzy dla siebie. Tych środków jest ponad 500 mln zł. Z tego dla administracji celnej zostało przeznaczonych na wynagrodzenia 50 mln zł. To jest dowartościowanie Służby Celnej.

•  Ale zapewne inni pracownicy administracji też uważają, że źle zarabiają.

- Rozumiem oczekiwania innych grup zawodowych. Jednak rozdzielający te środki muszą brać pod uwagę tych pracowników, którzy są w najgorszej sytuacji, również w relacjach Służby Celnej z administracją skarbową.

•  Podsumujmy: każdy celnik nie dostanie po 500 zł.

- Nie uważam, aby dzielenie wszystkim po równo było moralne. Chciałem dowartościować tych, którzy na tych samych stanowiskach mają najniższe wynagrodzenie. Może nie jest to propozycja standardowa, bo najprościej byłoby podzielić wszystkim po równo, ale moim zdaniem w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem było zastosowanie pewnego algorytmu, który wskaże kierunek zmian. Nie mogę decydować o każdym funkcjonariuszu. Od tego są dyrektorzy. Mogę określać pewne kierunki polityki kadrowej, stąd takie wskazania, jak np. dodatek dla pracujących na granicy.

•  Czy to uleczy Służbę Celną?

- To nie jest lek na całe zło. Ale jest to krok w dobrym kierunku.

•  Podobno będzie pan wyciągał konsekwencje wobec przełożonych, którzy udzielali celnikom podczas protestu urlopów na żądanie. Czy to prawda?

- Kierownik jednostki jest zobowiązany do zapewnienia jej ciągłości. Z całej tej sytuacji będę wyciągał wnioski, a nie konsekwencje. Trzeba przygotować się na tego typu sytuacje.

O ustawie modernizacyjnej

•  Na jakim etapie są prace nad ustawą modernizacyjną?

- Ustawa z MF ma wyjść z końcem kwietnia i trafić do uzgodnień międzyresortowych. Rząd zajmie się nią w czerwcu. Przed wakacjami parlamentarnymi trafi do Sejmu. Do połowy marca chcemy mieć gotowe robocze projekty.

•  Jakie nowe rozwiązania znajdą się w tej ustawie?

- Ustawa modernizacyjna będzie zbudowana podobnie, jak jest to w przypadku aktu prawnego dotyczącego Policji i Straży Granicznej. W skrócie będzie to długoterminowy plan finansowy z określonymi celami wydatkowymi: na wzrost wynagrodzeń, na poprawę infrastruktury i sprzętu do kontroli i ucywilnienie.

•  Co po wejściu w życie tej ustawy zmieni się w Służbie Celnej?

- Dyskutujemy przede wszystkim nad ucywilnieniem służby. Zastanawiamy się, czy np. nie pozostawić służby mundurowej w pionie kontrolnym, a reszta pracowników byłaby pracownikami cywilnymi, tak jak jest to w urzędach skarbowych. Dziś Służba Celna jest swoistą hybrydą. Jest w niej trochę służby policyjnej i trochę pracy urzędniczej.

•  Celnicy uważają, że są taką służbą jak straż graniczna.

- To nie jest prawda. Podobni do straży granicznej są tylko funkcjonariusze wykonujący czynności kontrolne w oddziałach celnych, na drogach. Umundurowani funkcjonariusze pracujący za biurkiem w urzędach i izbach celnych nie są podobni do straży granicznej. Są podobni do pracowników urzędów i izb skarbowych. Nie ma szans na to, aby te argumenty spowodowały przyznanie Służbie Celnej np. uprawnień emerytalnych, takich, jakie przysługują służbom mundurowym. Byłoby to bowiem otwarcie drogi dla takich samych roszczeń dla pracowników administracji skarbowej.

•  Jednak Służba Celna chciałaby mieć np. emerytury mundurowe?

- Dziś mamy wielu ludzi w Służbie Celnej, którzy mają uprawnienia do wcześniejszych emerytur. Jednak wielu z nich z tego nie korzysta. Jeśli funkcjonariuszom zapewnimy poczucie bezpieczeństwa poprzez podniesienie statusu wynagrodzeń, damy jasne sygnały co do ścieżki kariery, damy tym pracownikom poczucie bezpieczeństwa lepsze niż niskie wcześniejsze emerytury.

•  Jednak nadal w administracji celnej będą pracować i pracownicy cywilni, i funkcjonariusze mundurowi?

- Tak, ale w innych proporcjach. Pracownicy cywilni powinni wykonywać funkcje obsługowe i w postępowaniu. Natomiast funkcje kontrolne powinni wykonywać funkcjonariusze umundurowani. Mundur zwłaszcza na zewnątrz jest atrybutem urzędu, władzy. Mundur przy kontroli pozwoli w inny sposób kształtować relację między kontrolującym a kontrolowanym.

•  Relację strachu.

- Raczej respektu i szacunku.