Tak wynika z treści nowej dyrektywy, na której przyjęcie zgodziła się wczoraj unijna Rada do spraw Gospodarczych i Finansowych (ECOFIN). Zasiadają w niej ministrowie ds. gospodarki i finansów z 28 krajów członkowskich (Polskę reprezentował Mateusz Morawiecki). Teraz dyrektywę zaopiniuje Parlament Europejski, a potem zaakceptuje ją Rada UE, co wydaje się już tylko formalnością.

Na zmianach skorzystać mają zarówno osoby fizyczne, jak i firmy, które działają w kilku państwach Europy i osiągają tam zyski. Dziś zdarza się, że fiskus w dwóch krajach (np. Polsce i Hiszpanii) chce od nich podatku od takiego dochodu. Podatnik jest w trudnej sytuacji, bo oba państwa są do swojej racji przekonane. Rozwiązaniem jest wniosek o wszczęcie procedury wzajemnego porozumiewania się między krajami. Jest ona jednak bardzo czasochłonna (nie jest określone, kiedy powinna się zakończyć) i w dodatku mało skuteczna. Zmieni się to w czerwcu 2019 r., kiedy kraje UE wdrożą nowe przepisy.

Po ich wejściu w życie państwa będą miały dwa lata (liczone od akceptacji wniosku podatnika) na wyjaśnienie, któremu z nich należy się podatek. W niektórych sytuacjach termin będzie mógł być przedłużony jeszcze o rok. Jeśli procedura ciągle nie przyniesie rezultatu, to poszkodowany podatnik będzie mógł zażądać powołania niezależnego komitetu od trzech do pięciu arbitrów. W jego skład wejdą zarówno przedstawiciele fiskusa, jak i niezależni specjaliści z obu krajów.

Arbitrzy powinni rozpatrzeć spór, wydać swoją opinię i przesłać ją obu zainteresowanym krajom. Będą na to mieli zasadniczo rok od powstania komitetu (w niektórych sytuacjach 15 miesięcy). Oba kraje będą związane decyzją, chyba że same wymyślą alternatywny sposób osiągnięcia kompromisu.

Nowe przepisy mają dotyczyć sporów, które powstały od początku 2018 r., ale kraje członkowskie będą mogły przesunąć ten okres jeszcze bardziej w przeszłość.