statystyki

Rząd strzela do podatkowych oszustów. Ale obrywają uczciwi

autor: Mariusz Szulc, Jakub Styczyński05.03.2017, 15:30
vat

Eksperci radzą, że w razie pojawienia się problemu z tego typu wykreśleniem przedsiębiorca powinien się starać współpracować ze swoimi kontrahentami.źródło: ShutterStock

PROBLEM: Prowadzenie działalności gospodarczej znów stało się trudniejsze: w 2017 r. firmy w jeszcze większym stopniu niż dotychczas muszą prześwietlać swoich kontrahentów. Powód? Wzrosło ryzyko, że kontrahent został wykreślony z rejestru VAT i nawet o tym nie wie. Od początku roku fiskus może bowiem wykreślić z rejestru nie tylko podatnika, który wyłudzał daninę (przykładowo korzystającego z mechanizmu karuzeli podatkowej), ale także tego, który działał zgodnie z prawem, ale mógł przypuszczać, że jego partner biznesowy nierzetelnie rozlicza podatek (pisaliśmy o tym w tygodniku Podatki i Księgowość z 6 lutego 2017 r. „Kto nie przypilnuje kontrahenta, straci status podatnika” – DGP nr 25). Takie uprawnienie dała fiskusowi nowelizacja ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 710 ze zm.; dalej: ustawa o VAT). Niestety ofiarą może paść uczciwy przedsiębiorca. W praktyce często oszuści włączają w łańcuch dostaw przypadkowych przedsiębiorców, których kuszą niską ceną zakupu. Potem, gdy przestępcy likwidują swój biznes, to właśnie nieostrożni przedsiębiorcy ponoszą ekonomiczny koszt procederu. Po pierwsze, przez fiskusa, który w takiej sytuacji odmówi im prawa do odliczenia podatku naliczonego na fakturach. Po drugie, gdy jego kontrahenci zorientują się, że współpracujący z nimi podmiot przestał być podatnikiem VAT, będą się od niego odwracać, obawiając się, iż jest oszustem. Jak radzić sobie w takiej sytuacji?

Reklama


TRUDNE ŻYCIE PO WYKREŚLENIU

Firma, która zostanie niesłusznie wykreślona z rejestru płatników VAT z powodu podejrzenia, że brała udział w karuzeli VAT, może popaść w nie lada tarapaty. Fakt, czy przedsiębiorstwo figuruje w rejestrze, ma duże znaczenie dla kontrahentów. Sprawdzają oni bowiem w rejestrze VAT, czy nie handlują z oszustem. Jeśli nie znajdą przedsiębiorcy w rejestrze, to stanie się dla nich podejrzany. Albo więc rezygnują z transakcji, obawiając się, że potem fiskus nie pozwoli im odliczyć podatku z faktur zakupowych, albo za nią nie zapłacą.

Eksperci radzą, że w razie pojawienia się problemu z tego typu wykreśleniem przedsiębiorca powinien się starać współpracować ze swoimi kontrahentami. Lepiej jest uprzedzić ich o sytuacji i zawrzeć odpowiednie regulacje w umowach (patrz opinia 2).

Tyle że o takim wykreśleniu przedsiębiorca nie musi się dowiedzieć od razu. – O wykreśleniu z rejestru VAT można się dowiedzieć niekiedy nawet kilka dni później. A trudno przecież sobie wyobrazić, aby przedsiębiorstwo każdego dnia weryfikowało swój status dla celów VAT na stronie internetowej resortu finansów lub kontaktowało się w tym celu z urzędem telefonicznie – mówi Stefan Majerowski, menedżer w dziale doradztwa podatkowego w EY. To problem, bo jeśli kontrahenci przedsiębiorcy jako pierwsi mogą spostrzec, że wystawione przez niego faktury VAT są trudne do rozliczenia, zupełnie mogą stracić do niego zaufanie. Niewątpliwie wśród kontrahentów pojawią się wątpliwości, czemu sprzedawca zniknął z rejestru podatników i czy w związku z tym nie jest oszustem. Skutek biznesowy łatwo jest przewidzieć. Klienci będą odchodzić w krótszej lub dłuższej perspektywie.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • księgowy(2017-03-05 17:27) Zgłoś naruszenie 60

    Tylko przywrócenie zlikwidowanego w 1993 r. podatku obrotowego może skutecznie rozwiązać ten problem.W USA tak zrobiono i po problemie.

    Odpowiedz
  • dziadek(2017-03-05 20:19) Zgłoś naruszenie 30

    co by tu jeszcze .....yć ? toż to było wiadome od ogłoszenia kolejnej wojny. a podatek zmieniany co 2 dzień + 8000 interpretacji podatkowych rok w rok + 30 tys stron maszynopisu przepisów o zasięgu ogólnokrajowym też rok w rok i tak po 10 latach 80 000 interpretacji + 300 tys stron przepisów ->rezultat = czy jest choć jedna osoba zwłaszcza wśród tzw mędrców co to to ogarnia??? I klasycznie małemu i drobnemu można bezkarnie przyłożyć, pewnie nie odda

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama