Do końca 2016 r. rozliczenie VAT przy tego typu transakcjach nawet po terminie było neutralne podatkowo (oczywiście dla podatników niestosujących proporcji ani preproporcji). Dziś jest inaczej. Niekiedy podatnik będzie nawet musiał zapłacić odsetki. Pierwsze efekty tych zmian podatnicy odczują w maju, gdyż z końcem kwietnia mija termin na neutralne podatkowo rozliczanie VAT z transakcji zawartych w styczniu 2017 r.

Co jest przyczyną tych zmian? Zastrzeżenie, jakie znalazło się art. 86 ust. 10b pkt 2 i 3 i ust. 10i ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 710 ze zm.; dalej: ustawa o VAT).

Zgodnie z nim nie wystarczy już uwzględnić VAT należnego od transakcji odwrotnie opodatkowanych w deklaracji – musimy to zrobić nie później niż w terminie trzech miesięcy od upływu miesiąca, w którym w odniesieniu do nabytych towarów powstał obowiązek podatkowy. Skutek: jeżeli nie rozpoznaliśmy VAT należnego z tytułu importu usług, WNT czy odwrotnego opodatkowania transakcji nabycia w kraju towarów czy usług, to możemy skorygować deklarację i rozliczyć VAT należny jednocześnie z naliczonym, ale tylko wówczas, gdy deklarację korygującą złożymy przed upływem 3 miesięcy od końca miesiąca, w którym powstał obowiązek podatkowy. I tu trzeba bardzo uważać, bo korekta ma być dokonana nie w ciągu 3 miesięcy od końca miesiąca, w którym składamy deklarację za miesiąc powstania obowiązku podatkowego, tylko od końca miesiąca powstania obowiązku podatkowego! Przykładowo, jeżeli obowiązek podatkowy powstał w styczniu, a nie ujęliśmy tej czynności w deklaracji za styczeń, to chcąc zneutralizować VAT należny podatkiem naliczonym musimy skutecznie złożyć korektę do urzędu nie później niż 30 kwietnia! A co jeżeli się spóźnimy?

Wówczas nastąpi przesunięcie rozliczenia VAT naliczonego, czyli VAT należny wykazujemy w deklaracji historycznej, tj. w ramach korekty złożonej uprzednio deklaracji, z kolei VAT naliczony na bieżąco ujmujemy w składanej deklaracji VAT-7 lub VAT-7K. Jaki jest skutek takiego rozliczenia? Konieczność zapłaty zaległego VAT należnego (czyli kwoty głównej) i odsetek od zaległości podatkowych.

Czy stosując nowe regulacje możemy w jakiś sposób ograniczyć ryzyko zapłaty odsetek? Tak, trzeba tylko usprawnić obieg informacji. Wystarczy znać dane potrzebne do rozliczenia i nie trzeba czekać na fakturę od sprzedawcy!

Owszem, możemy potrzebować informacji o danych, które mają się znaleźć na fakturze (np. kwota należna świadczącemu), czasami informacji o dacie wystawienia faktury (WNT/odwrotne opodatkowanie robót budowlanych), niekiedy nawet musimy uzyskać fakturę w konkretnym terminie (WNT), jednak dla opodatkowania, czyli wykazania VAT należnego, a nawet dla odliczenia w tej samej deklaracji VAT naliczonego nie potrzebujemy faktury sprzedawcy! Jeśli rozliczymy VAT bez faktury, a po jej otrzymaniu kwoty będą się nieco różnić, to i tak zyskamy. Zapłacimy bowiem zaległość i odsetki, ale tylko od różnicy, a nie od całej kwoty.

Szczególną czujność wykazać trzeba przy wewnątrzwspólnotowym nabyciu towarów, gdyż w tym przypadku brak faktury w dłuższym terminie wiązać się będzie z koniecznością złożenia kilku korekt.

Nowe przepisy nie są łatwe. Wymagają od podatników czujności i skrupulatności. Dobrze, że jest trochę czasu, aby się z nimi oswoić i stosować je bez obaw i zbędnych wydatków.

ZAINTERESOWAŁ CIĘ TEN TEKST? PRZECZYTAJ WIĘCEJ NA EDGP>>