Najnowsze wyniki dotyczą tylko jednego trybu kontroli – skarbowej (oprócz niej są jeszcze inne, jak kontrola podatkowa, czynności sprawdzające). Pokazują jednak wyraźnie, że fiskus wziął się przede wszystkim za oszustwa w VAT, bo tu jest nie tylko główne źródło budżetowych dochodów, ale i największe pole nadużyć.

W sumie ubiegłoroczne ustalenia kontroli skarbowej, zakończone wydaniem decyzji podatkowych – także w sprawie pustych faktur – wyniosły przeszło 22,1 mld zł, licząc łącznie z korektami i odsetkami za zwłokę.

To prawie 20-proc. wzrost, co jest o tyle zaskakujące, że zakończonych kontroli skarbowych w zakresie podatków było mniej niż w 2015 r. (o 3,1 proc.). Wzrosła za to średnia kwota ustaleń na jedną zakończoną kontrolę – z 3,1 mln zł do ponad 3,8 mln zł.

Dla budżetu liczą się jednak wpłaty, a nie ustalenia. Te wyniosły ponad 2,3 mld zł, a więc były 10-krotnie niższe od ustaleń. Gdy jednak porównać je z wynikami za 2015 r., okazuje się, że do budżetu wpłynęło o miliard złotych więcej.

W zdecydowanej większości złożyła się na to kwota zatrzymanych zwrotów (ponad miliard złotych wobec 168 mln zł rok wcześniej). Nie jest to skutek przedłużania terminów na weryfikację rozliczeń podatników (standardowego 60-dniowego i przyspieszonego 25-dniowego). Są to pieniądze, których fiskus zdecydował się w ogóle nie zwracać. Uznał je za nienależne.

Wpływy mogą okazać się jeszcze wyższe, jeżeli toczące się postępowania karne skarbowe zakończą się wymierzeniem grzywien. Wyniki kontroli za 2016 r. ich nie obejmują.

Na efektywność kontroli skarbowej złożyło się wiele czynników. Po pierwsze, to skutek ostrzeżeń płynących z Ministerstwa Finansów, że koniec z pobłażliwością dla oszustów. Po drugie, to efekt presji na inspektorów, aby celniej trafiali z kontrolami. Po trzecie, to także skutek konkurencji między samymi urzędami. Po czwarte, mógł już zadziałać pakiet paliwowy.

Zmieniło się również podejście do samych postępowań. Inspektorzy kładą mniejszy nacisk na sprawy sprzed lat, o zbliżającym się terminie przedawnienia, a bardziej koncentrują się na kontrolach za okresy bieżące i z ostatnich dwóch lat. Z doświadczenia wiedzą, że łatwiej wówczas wyegzekwować zaległość, bo jest większa szansa na to, że podmiot istnieje i jest majątek, z którego można ściągnąć należność.

Kontrola skarbowa dotyczy nie tylko podatków. Inspektorzy sprawdzają też wykorzystanie środków publicznych, w tym unijnych. Dlatego w infografice obok pokazujemy nie tylko wyniki kontroli w zakresie podatków, ale i ogółem. Tu również zauważalny jest wzrost, choć już mniej spektakularny. Z jednym wyjątkiem dotyczącym wpłat – w zakresie niedotyczącym podatków wzrosły one o 38 proc. To skutek zwrotów niewłaściwie wykorzystanych środków publicznych.

Nie wiadomo, jakie będą tegoroczne wyniki kontroli skarbowej. Są obawy, że na jej efektywność wpłynie zamieszanie związane z wdrażaniem reformy Krajowej Administracji Skarbowej, co ma nastąpić już od marca br. Formalnie od tego dnia nie będzie już kontroli skarbowej, a celno-skarbowa.