Okazuje się jednak, że z preferencji tej nie mogą korzystać podatnicy, którzy chcieliby już od stycznia 2017 r. wpłacać zaliczki na podatek z zastosowaniem tzw. uproszczonej metody.

Polega ona na wpłacaniu zaliczek miesięcznych w wysokości 1/12 podatku należnego wykazanego w zeznaniu rocznym złożonym w roku poprzedzającym dany rok podatkowy (art. 25 ust. 6 ustawy o CIT). Jeżeli w tym zeznaniu podatnicy nie wykazali podatku należnego, mogą wpłacać zaliczki w wysokości 1/12 podatku należnego wynikającego z zeznania złożonego w roku poprzedzającym dany rok podatkowy o dwa lata. Jeżeli również w tym roku podatnicy nie wykazali podatku należnego, nie są możliwe wpłaty zaliczek w uproszczonej formie.

Zatem podatnik, który w 2017 r. chce wpłacać zaliczki z zastosowaniem metody uproszczonej, powinien ustalić ich wysokość w oparciu o wielkość podatku wykazanego w zeznaniu złożonym w 2016 r. (czyli de facto za 2015 r.). Wiadomo, że podatek w poprzednich latach był naliczany według stawki 19 proc. Comiesięczne zaliczki na CIT w 2017 r. będą zatem wynosiły odpowiednio 1/12 kwoty podatku obliczonego według uprzednio obowiązującej stawki.

Z tego wynika, że mimo obniżenia stawki do 15 proc., podatnik, który zdecyduje się na uproszczoną metodę wpłacania zaliczek, musi je wpłacać w oparciu o podatek uprzednio obliczany według stawki 19 proc. Wybór metody uproszczonej może zatem oznaczać powstanie nadpłaty podatku, która oczywiście będzie do zwrotu, ale dopiero po złożeniu zeznania rocznego.

W praktyce okaże się, że wielu podatników, którzy aktualnie wybiorą uproszczoną metodę wpłacania zaliczek, nie odczuje obniżenia podatku jeszcze co najmniej do końca 2017 r.

Przypomnijmy, że warunkiem opłacania zaliczek w uproszczonej formie jest poinformowanie urzędu skarbowego do 20 lutego 2017 r. o tym wyborze.