Zmiana, wedle planów Ministerstwa Finansów, ma służyć ograniczeniu procederu wyłudzania VAT na tzw. słupy. Jednak, zdaniem prawników, pomysł jest nietrafiony i przyczyni się do tego, że profesjonaliści po prostu wycofają się z zastępowania podatników w czynnościach rejestrowych.

Prezes samorządu radców Maciej Bobrowicz w liście do głowy państwa podkreśla, że żadna obowiązująca w Polsce procedura: cywilna, karna czy administracyjna nie przewiduje negatywnych konsekwencji dla pełnomocnika w związku z działaniami jego klienta. I nie ma powodów, by w tym konkretnym przypadku stało się inaczej.

– Już za 17 dni ma zostać wprowadzona odpowiedzialność zbiorowa radców prawnych i adwokatów. Wierzymy jednak, że prezydent jako doktor nauk prawnych rozumie niebezpieczeństwo pociągania do odpowiedzialności profesjonalnych prawników za działania ich klientów, na które nie mają wpływu. To przeczy zasadom demokratycznego państwa prawa – tłumaczy swoją inicjatywę mec. Bobrowicz.

– Ofiarami tego typu rozwiązań legislacyjnych staną się zapewne osoby przypadkowe, niemające wiedzy, iż podstawą odpowiedzialności będzie sam fakt reprezentowania podatnika. Tego typu przepis obnaża wręcz słabość państwa, które nie potrafi wypracować skutecznych systemowych mechanizmów prawnych przeciwdziałających patologiom, bez karania osób niewinnych – komentuje adwokat Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej. Dlatego też NRA wystąpiła do Ministerstwa Finansów, by wnioski rejestracyjne podatników opatrzone były stosownym pouczeniem o wprowadzanej odpowiedzialności wobec pełnomocników. 

3,4 mld zł rocznie – o tyle według założeń ma się zmniejszyć luka podatkowa po wejściu w życie ustawy, która czeka właśnie na podpis prezydenta